Counter Strike: GO
10.04.2019 20:03

Czy nowy skład LDLC ma szansę osiągnąć sukces?

Francuzka scena od zawsze miała świetnych graczy indywidualnych. Shox, NBK, KennyS, KioShima – to tylko garstka graczy wywodzących się z Francji. Gdyby nie konflikty między graczami – scena Francji byłaby najmocniejszą w historii gry. LDLC ostatnio ogłosiło swój nowy skład, o którym możecie przeczytać tutaj. Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że jest to dobry skład. Gracze tacy jak Happy czy xms robią wrażenie na papierze. No właśnie – tylko na papierze.

Opis nowych graczy;

Happy obecnie to średni gracz. Czasy kiedy był jednym z najlepszych graczy na świecie przeminęły. Przypomnijmy, że to on wygrał Majora a nawet został MVP całego turnieju! Oprócz tego na pewno wszyscy mamy przed oczami jego cudownego ace z deagle na Inferno. Jednak rzeczywistość wygląda teraz zupełnie inaczej. Od tamtej pory nie grał on w żadnej drużynie. Wiele osób wie, że nie jest on topowych prowadzącym, co udowodnił pod koniec swojej przygody z Envy w składzie m.in. z RpK czy Screamem. Teoretycznie może też chwycić za snajperkę, ale wydaje się, że nie robił tego tak dawno, że wypadł już z formy.

Innym graczem, który występował razem z Happy w jednym teamie jest xms. Jest to ten sam gracz, który kilka dni po rozwiązaniu dywizji CS:GO w Envy postanowił zakończyć karierę, na rzecz innej gry, argumentując to słabymi ambicjami innych Francuskich graczy. Dziwne jest to, że kilka miesięcy później wrócił do profesjonalnej sceny – sceny Francuskiej. Sam gracz nigdy nie był uznawany za ogromny talent czy genialnego gracza. Faktycznie – jest on solidnym graczem, który nie odstawał poziomem od swoich kolegów z byłych drużyn.

SIXER – czyli gracz, który jest kojarzony z graniem ze snajperki. Mimo kilku przebłysków nigdy nie zbliżył się do czołówki najlepszych graczy pochodzących z Francji. Popełniał on wiele błędów czy dziwnych decyzji, takich jak zachowanie broni na B na mapie Nuke, gdy bomba była podłożona dokładnie nad nim. Oprócz tego Xia nie trafiał bardzo łatwych strzałów, które gracz na takim poziomie powinien kończyć zabójstwem. SIXER od czasu odejścia z Envy pozostawał wolnym agentem a przez ostatnie kilka tygodni pomagał LDLC, jako stand-in, w kilku ligach.

Jedynym graczem nowego składu LDLC, który nie pochodzi z Francji jest MAJ3R. Turek, kojarzony głównie z występów ze Space Soldiers, wydaje się najpewniejszym punktem. W swojej byłej drużynie był prowadzącym. Głównie dzięki jego pomysłom na grę organizacja mogła cieszyć się z wielu sukcesów. Jego gra indywidualna mimo tej roli nie odstaje. Potrafi on zrobić przewagę na mapie w pojedynkę. MAJ3R po blisko trzech latach wraca do Francuskiej sceny. Jednak czy z takimi graczami będzie wstanie cokolwiek osiągnąć?

Piątym zawodnikiem nowego składu jest Rodolphe „roden” Bianco. Jednak w przeciwieństwie do poprzedników jest on póki co testowany. Gracz pojedzie z nową ekipą nawet na lana – Charleroi Esports 2019. Roden przez krótki czas reprezentował organizację założoną przez „KQLY” – eFrog. Nie jest on tak naprawdę doświadczonym zawodnikiem. Nie możemy spodziewać się po nim świetnych wyników. Ale może taka opinia odetnie z ściągnie z niego presję i wkrótce będziemy mogli mówić o drugim ZywOo? Wszystkie nasze wątpliwości rozwieją się w przeciągu kilkunastu najbliższych tygodni.

Podsumowanie nowych nabytków organizacji;

Jak już wspominałem na początku. Francuska scena ma naprawdę kilka perełek, z których można ułożyć skład. Jednak LDLC zdecydowało się na inny ruch. Po zakończeniu współpracy z „to1nou” i „devoduvek” postawili bardziej na doświadczenie. Chociaż wydaje się, że wyżej wymienieni gracze bez problemu mogli zająć miejsce w nowym składzie. Wielka szkoda, że LDLC nie postanowiło ściągnąć do siebie jakiejś gwiazdy, na której mogliby oprzeć swój skład. Ale może mają oni jakiś plan a tacy gracze jak Happy odzyskają swoją dawną formę pod tą banderą?

___
Żródło zdjęć: Fot. Team LDLC