Counter Strike: GO
15.03.2019 22:26

Tydzień zmagań w ECS!

W ciągu kilku ostatnich dni odbyło się Esports Championship Series. Pierwszy tydzień, bez większych zaskoczeń, wygrało Astralis pokonując w finale NIP wynikiem 2:0. Nasi rodacy z VirtusPro odpali w ćwierćfinale po zaciętym meczu z FaZe Clan (1:2 dla FaZe). Jednak od poniedziałku rozpoczną się kolejne spotkania ECS. Polacy będą mieli znowu szansę powalczyć z lepszymi drużynami! Transmisje z meczów prawdopodobnie znów będziemy mogli obejrzeć u Izaka na jego kanale Twitch! A oto wszystkie spotkania, które będziemy mogli obejrzeć już od poniedziałku.

Virtus.Pro vs North

Polacy swoje zmagania rozpoczną od meczu z Duńczykami. Bez wątpienia nie jest to już to samo North co kilkanaście miesięcy temu, ale zawsze potrafią zaskoczyć, jak chociażby nawet na turnieju GG.BET ICE Challenge, gdzie w finale pokonali NaVi. Virtus.Pro po meczu z FaZe Clan wlało w nasze serca nadziei, że nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa. Polacy grali z międzynarodowym składem jak równy z równym. Miejmy nadzieję, że pojedynek z North wygrają i będziemy mogli kibicować im w następnym meczu.

AVANGAR vs forZe

Będzie to bardzo ciekawe spotkanie. AVANGAR, które stawiało ogromny opór przeciwko Astralis kontra groźne forZe. AVANGAR w pierwszym tygodniu zmagań w pierwszym meczu pokonali North wynikiem 2:1. W kolejnej rundzie trafili na Astralis, które było faworytem tego meczu. Jednak ”Jame” i reszta nie poddali się i Duńczycy musieli się ogromnie namęczyć, aby zamknąć ten mecz. Mogą być oni czarnym koniem całego turnieju. Jednak muszą najpierw pokonać forZe. Przypomnijmy, że Rosjanie w pierwszym tygodniu ulegli NIP, po bardzo jednostronnym meczu, 0:2. Formacja nie postawiła zbyt dużego oporu i Szwedzi wręcz ”przejechali się” po nich do półfinału. W tym spotkaniu zdecydowanym faworytem jest AVANGAR, ale forZe, które gra bez presji będzie mogło zaskoczyć.

mousesports vs fnatic

Kolejnym meczem, który zobaczymy będzie debiut nowego składu „karrigana” naprzeciwko fnatic, które jest obecnie na turnieju w Chinach! No właśnie. Czy ten fakt nie wpłynie na przebieg spotkania? Podróż z Chin do Europy jest długa i bardzo wyczerpująca. Wydaje mi się, że zawodnicy nie dadzą rady odpocząć i będą mieli problemy z koncentracją. Chociaż może ”odpuszczają” ECS, aby osiągnąć jak najlepszy wynik na WESG? Ich przeciwnikiem będzie całkiem nowy skład mousesports. Skład od niedawna ze sobą trenuje i będą mieli problem w dopracowaniu kilku map (przypomnijmy, że mecze są rozgrywane w systemie BO3). Dodatkowo mogą pojawić się początkowe problemy z komunikacją, bo jak wiemy woxic i frozen w swoich byłych drużynach nie rozmawiali po angielsku. Mecz nie ma jedno głośnego faworyta. Jest wiele czynników, które przemawiają na ”nie” dla drużyn.

Vitality vs LDLC

Ostatnim meczem ćwierćfinałowym, który będzie dane nam obejrzeć będą „derby” Francji. Naszpikowane gwiazdami Vitality stanie naprzeciwko LDLC, które jest w lekkim kryzysie i rozpoczyna przebudowę. „NBK” wraz z resztą składu wygrali ostatnie 14 meczy, które rozgrywali. Pokazuje to, że są w wyśmienitej formie i ciężko będzie ich pokonać. Francuzi zawsze byli mocni w rozgrywkach internetowych. Nie brali udziału w pierwszym tygodniu zmagań, więc czują motywację, aby wygrać całą drabinkę. Jednak najpierw muszą pokonać LDLC. Ostatnie spotkanie tych drużyn odbyło się wczoraj (14 marca) w lidze ESEA. Tam LDLC musiało uznać wyższość rywala, przegrywając 3:16. Oprócz tego LDLC jest w kryzysie. Muszą grać z „SIXER”, który pełni rolę stand-ina, w ciągu ostatnich 11 meczy zaledwie dwa razy wychodzili ze zwycięstwem. Faworyt tego meczu jest jeden – Vitality, ale może LDLC zaskoczy i powalczą z rodakami.

___
Żródło zdjęć: ESL | Helena Kristiansson