Artykuły
09.03.2016 21:31

INTEL EXTREME MASTERS KATOWICE 2016 – RELACJA

Drodzy czytelnicy, w dniach 4-6 marca dokonał się w Polsce przełom! W każdych bowiem mediach, nawet tych najpopularniejszych, mainstreamowych i skierowanych do każdego odbiorcy, pojawiały się informacje na temat X finałów Intel Extreme Masters World Championships. I to informacje pozytywne, przekazane na tyle rzetelnie na ile się dało, bez bzdur na temat przemocy w grach, jakie znamy z mediów na co dzień.

Oto stajemy się świadkami czasów, gdy gry powoli przestają być tematem jedynie programów wiecznie szukających sensacji, a stają się ogólnym fenomenem, przyciągającym pozytywne zainteresowanie osób, które na co dzień nie mają z nimi do czynienia. I tak oto oprócz przeszło 100 tysięcy osób, które przez weekend przewinęły się przez teren eventu, wieść o IEM dotarła m.in. do widzów najpopularniejszych stacji telewizyjnych. Jedna z nich przeprowadzała nawet obszerne relacje z finałów rozgrywek, a artykuły pojawiały się także w prasie – również tej poświęconej sportom w ich klasycznym wydaniu.

iem1

Niemal każdy, kto widział na mieście tłumy odwiedzających event czy kolejki pod Spodkiem, przynajmniej mniej-więcej wiedział po co to całe zamieszanie. Również w samym Spodku pojawiło się znowu wiele osób, które przyjechały tam z ciekawości i choć z początku nieco nie rozumiały fenomenu e-sportu, to po zakończeniu finałów docierało do nich o co w tym chodzi. Bo nie sposób nie dać się porwać magii tego typu wydarzenia, gdy widzisz gigantyczną scenę, której nie powstydziłby się najlepszy koncert, słyszysz doskonałe nagłośnienie, w którym rozbrzmiewają zapowiedzi drużyn i zawodników, godne wielkich gal bokserskich, a przede wszystkim – jesteś świadkiem potężnego dopingu z gardeł kilkunastu tysięcy ludzi, którzy w duchu prawdziwego fair play dopingują tak samo zawodników z Polski jak i innych krajów. Tak wygląda sport XXI wieku i przekonuje się do niego coraz większa liczba sceptyków.

iem2

No dobrze, zejdźmy na chwilę na ziemię (chociaż po dniach spędzonych w Spodku i MCK jest to bardzo trudne) i oceńmy jaka była ta jubileuszowa edycja IEM Katowice. Gracze rywalizowali w 7 turniejach (wyniki w każdym z turniejów znajdziecie poniżej) natomiast jeśli chodzi o samą organizację – było bardzo dobrze, choć nie obyło się bez pewnych mniej lub bardziej dokuczliwych mankamentów. Sporo zamieszania na przykład wywołały roszady w rozpisce dni i godzin poszczególnych rozgrywek. Szczególnie straszne okrojenie CSa by każda z trzech najważniejszych gier mogła znaleźć swoje miejsce na głównej scenie w Spodku. Rozwiązanie to nie do końca okazało się udane, bo dni z CSem było zbyt mało (2 z 3 otwartych dla publiczności, rozgrywek grupowych nie liczę), a po drugie skutkiem tego ostatni, piątkowy półfinał rozgrywany był potwornie późno. Tak więc niewielu widzów dotrwało na trybunach do jego zakończenia. Na szczęście w niedzielę panów w CSie godnie zastąpiły kobiety, których turniej w ramach Intel Challenge również wywołał spore zainteresowanie, mimo, że odbywał się na bocznej scenie.

iem5

Innym problemem było zamieszanie z wejściówkami premium, które dla każdej gry z głównych rozgrywek były osobne. Jednak firma ochraniająca event chyba miała średnie rozeznanie w planie sytuacyjnym, przez co dochodziło do kuriozalnych sytuacji, gdzie widzowie z biletami premium dla League of Legends zajmowali miejsca na rozgrywkach CSa, a posiadacze premiumek CSa nie mieli gdzie siedzieć. Poza tym często widziało się jak widzowie w wieku lat ok. 10 biegali po terenie imprezy z przywieszkami „STAFF” i próbowali się na ich podstawie dostać na przykład na backstage. Sam byłem świadkiem kiedy jeden z takich przedsiębiorczych młodych ludzi próbował zmylić panią ochroniarz, która na szczęście nie dała się nabrać. Pytanie tylko – skąd miał taką a nie inną wejściówkę?

iem9

Czytając powyższe ktoś mógłby uznać, że na IEMie panował ogólny bałagan i rozgardiasz. Nic bardziej mylnego. Jasne, pewne sytuacje pewnie są do dopracowania, ale z drugiej strony pamiętajmy, że przez event przewija się w ciągu weekendu ponad 100 tys. osób! I jest to pewnie 1/3 ogólnej liczby tych, którzy chcieliby się tam dostać. Można powiedzieć, że przy tej skali wydarzenia pewne problemy siłą rzeczy muszą się pojawić – najtrudniejsze było dostanie się na sam teren imprezy (niektórzy na otwarcie bram czekali od wczesnych godzin nocnych), a potem było już z górki. Na przyszły rok proponuje jedynie organizatorom zrezygnowanie z pomysłów typu mYTup, czyli „oficjalne” spotkanie z Youtuberami. Z tego co widziałem raczej nie cieszyło się specjalną popularnością, a halę lodowiska pod Spodkiem można przeznaczyć jako kolejną halę wystawową lub scenę dla turnieju, bo przy tej prędkości rozwoju imprezy, za rok po prostu zabraknie miejsca.

iem8

Część targowa była na równie wysokim poziomie co ta związana stricte z rozgrywkami. W hali MCK nie zabrakło chyba żadnej szanującej się firmy związanej z branżą gier i sprzętu komputerowego, niektóre miały po dwa sklepy – w MCK i hallu Spodka. Sporadycznie zdarzały się sytuacje, że ktoś czekał w jakiejś kolejce do sklepu czy po jedzenie. I wszędzie mnóstwo stanowisk, na których można było wypróbować prezentowany sprzęt. Trochę tylko szkoda, że bardziej firmy nastawiały się na prezentację sprzętu niż nowych gier -tak jak chociażby na Warsaw Games Week. Wrażenie robiła również sporych rozmiarów sala „Free to play”, gdzie każdy mógł zagrać w kilka tytułów. Organizowano tam również mini turnieje w najpopularniejszych tytułach. Tak naprawdę jako fan gier, komputerów i e-sportu czułem, że mógłbym ze Spodka przez te trzy dni w ogóle nie wychodzić – tyle tam było rzeczy do roboty, zwiedzania, oglądania, testowania i grania.

iem6

A rozgrywki? Wszystkie stały na bardzo wysokim poziomie, nigdzie nie zabrakło ciekawych, zaskakujących akcji – jak chociażby nietypowa podsadzka w wykonaniu trzech graczy NaVi na overpassie lub 1 na 1 TaZa na bananie na mapie Inferno. Kolejny przykład, że kibice e-sportu też niekiedy mają okazję by z nerów wyrywać sobie włosy z głowy lub wyrzucać telewizory przez okno…. No ok, w tym przypadku może monitory. ;) Forma fnatic – mistrzostwo i klasa sama w sobie. Po prostu nie można nie być pod wrażeniem tego, jak Szwedzi, ze swoim opanowaniem i silną psychiką, zdominowali światowego CSa. Zaskoczeniem również była doskonała postawa brazylijczyków – Tempo Storm należą się gratulacje za walke w grupie, a Luminosity – za dojście aż do finału. Szkoda tylko, że nasza Złota Piątka zagrała jak zagrała… Niestety na IEM nie nastąpiło przełamanie i przerwanie fatalnej passy ciągnącej się za chłopakami od początku roku. Choć na pocieszenie miło było przynajmniej zobaczyć jak ogrywają Team EnVyUs w fazie grupowej. Należy również wspomnieć o doskonałej postawie innych Polaków w turnieju SC2 – przede wszystkim Nerchio, który dotarł do półfinału, gdzie przegrał z triumfatorem całego turnieju, Koreańczykiem Polt’em.

iem3

IEM się zakończył, flagi ze Spodka zniknęły, kibice rozjechali się do domów, pozostało lekkie poczucie pustki, że event nie trwał co najmniej tydzień i oczekiwanie na kolejny. Ale już wkrótce w naszym kraju kolejna duża e-sportowa impreza, czyli World of Tanks Grand Finals, na którym również będziemy. Tak więc zapraszamy do śledzenia naszej strony i profili na FB i twitterze. A odnośnie IEMa Katowice 2016 to ostrzegamy, że to jeszcze nie jest nasze ostatnie słowo. ;)

Wyniki turniejów (3 I 4 miejsca ex aequo):

Counter Strike: Global Offensive IEM:

1. Fnatic
2. Luminosity Gaming
3/4. Astralis; Natus Vincere

StarCraft 2 IEM / WCS:

1. Polt
2. Snute
3/4. Nerchio; Hydra

League of Legends IEM:

1. SK Telecom T1
2. Fnatic
3/4. TSM; Royal Never Give Up

Intel Challenge (CS kobiet):

1. WeRunThisPlace
2. CLG Red
3/4. Team LDLC female; Team Karma

Hearthstone Legendary Series:

1. AKA Wonder
2. SilverName
3/4. Elscouta; Espumito

Heroes of the Storm Spring Regional:

1. Team Dignitas
2. mYinsanity
3/4. Natus Vincere

Rainbow 6: The Siege Pro League (top 3 po dwóch kolejkach, rozegranych na IEM):

1. AERA eSport Black
2. TCM Gaming
3. PENTA Sports

PS. Special bonus greetings dla Kamila Świątka za wsparcie przy dokumentacji fotograficznej eventu. :)