Counter Strike: GO
01.03.2019 23:05

Team Liquid za burtą! – Podsumowanie ćwierćfinałów IEM Katowice 2019!

Wczoraj i dziś zostały rozegrane cztery ćwierćfinały trwającego Majora w Katowicach. Nie obyło się bez niespodzianki, którą zapewniło nam Ence.

FaZe Clan vs Natus Vincere (13:16; 7:16)

Mecz rozpoczął się znakomicie dla międzynarodowego składu – prowadzili 8:2 na Inferno. Mimo ogromnego prowadzenia pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 10:5 dla FaZe. W drugiej połowie Zeus wraz z resztą składu nie pozostawili złudzeń – wygrali 16:13, zabezpieczając tym samym pierwszą mapę. Warto dodać, że flamie w obu pistoletówkach zdobył ace!

Drugą mapą był Mirage. Mimo dosyć wyrównanej połowie, zakończonej 9:6 dla NaVi, w drugiej nie pozostawili żadnych złudzeń. Pewnie wygrali 16:7, zapewniając sobie tym samym miejsce w półfinale.

Team Liquid vs ENCE (11:16; 16:19)

Pierwszą mapą tego ćwierćfinału był Mirage. Pierwsza połowa była bardzo wyrównana, obie drużyny szły łeb w łeb. Jednak to ENCE minimalnie wygrało ją 8:7. Początek drugiej połowy był również zacięty. Jednak Finowie zdominowali ostatnie rundy i wygrali 16:11.

Druga mapa, Inferno, rozpoczęła się pozytywnie dla zwycięzców pierwszej mapy. Jednak mimo prowadzenia, po łatwiejszej stronie – 5:2, nie wytrzymali presji i zostali zdominowani przez ostatnie rundy. Wynik pierwszej połowy – 10:5 dla Amerykanów. W drugiej połowie ENCE wygrało pistoletówkę oraz pierwszą rundę na pełnym wyposażeniu i wydawało się, że zaczynają drogę o comeback. Jednak Liquid w porę się opamiętało i prowadziło 15-8. I wtedy ENCE postanowiło zniszczyć wielu osobom Pick’Em. Wygrali kolejne 7 rund z rzędu, doprowadzając do dogrywki. Tam oddali oni tylko jedną rundę, wygrywając całą mapę 19-16. Liquid żegna się z turniejem, rozczarowując kibiców, którzy liczyli nawet na wygraną zaś ENCE sprawia nam niespodziankę i melduje się w półfinale.

MiBR vs Renegades (16:6; 16:12)

Brazylijczycy byli dla wielu ogromną zagadką. W poprzedniej fazie grali w kratkę, przegrywając wiele prostych rund. Wiele osób wierzyło, że po raz pierwszy w historii drużyna z Australii zagra w półfinale. Jednak Fallen z resztą drużyny zdominowali mapę przeciwnika, Dust 2, wygrywając 16:6. MiBR na tej mapie przypominał Brazylijczyków z najlepszego ich okresu, gdy zdominowali scenę. Renegades starało się jak mogło, ale doświadczenie tym razem wygrało.

Drugą mapą był Train, wybór MiBR. Australijczycy mieli świetny początek. W pewnym momencie wygrywali oni 10:1! Jednak ekipa Fallena w porę się obudziła doprowadzając do niezłego wyniku, jak na stronę TT – 11:4. Jednak po zmianie stron nie pozostawili żadnych złudzeń. Przegrali zaledwie jedną rundę, wygrywając przy tym 16:12. Jednak Renegades zebrało wielkie doświadczenie i myślę, że na najbliższym Majorze będą czarnym koniem.

Astralis vs NIP (16:2; 16:14)

Zwycięzcy ostatniego Majora naprzeciwko istnym legendom gry. Już przed meczem mogliśmy na Spodku usłyszeć ogromny doping skierowany dla Szweckiej organizacji. Pierwszą mapą był Mirage i nie była to mapa bez historii. Duńczycy po prostu zdominowali przeciwników. W CT wygrali wszystkie rundy, pokazując nam jak powinno się bronić BS. Jednak mimo tego wyniku Spodek nie ucichł i mogliśmy cały czas słyszeć ludzi krzyczących ”NIP! NIP!”. Jednak zdobyli oni dwa punkty, honorowe. Mimo tego blamażu F0rest wykazał się ogromnym poczuciem humoru. Gdy jego drużyna wygrała jedną rundę, stanął i zaczął się cieszyć wraz z kibicami. Mirage zakończył się wynikiem 16:2 dla Astralis.

Drugą mapą był Dust2 i mogę przyznać – ta mapa była po prostu świetna! Najpierw Astralis miażdży rywala – wygrywają 8-1, kończąc połowę wynikiem 11-4. Później inicjatywę przejmują Szwedzi. Zaczynają naprawdę piękny powrót. Każdy z nich się wyróżniał. Wynik 12-13 dla NIP i do głosu dochodzi Astralis. Xyp9x robi w jednej rundzie 3 fragi i mamy remis. W ostatnich dwóch rundach dennis i reszta nie mieli zbyt wielu pieniędzy. Astralis zamknęło mapę wynikiem 16-14. Kibice w Katowicach znowu nie zawiedli. Brawa za walkę dla NIP, Astralis melduje się w półfinale!

___
Żródło zdjęć: ESL | Helena Kristiansson