Counter Strike: GO
20.02.2019 19:46

Pierwsza runda fazy legend za nami!


Rezultaty pierwszych spotkań w fazie legend nikogo nie zadziwiają. Bowiem tylko garstka faworytów do wygrania swoich meczów zawiodła.

ENCE vs. Renegades

Ponowne spotkanie Finów z formacją Renegades tym jednak razem na mapie inferno. Wydawać by się mogło, że ENCE chce się zrewanżować Australijczykom za fazę pretendentów. Zapewne każdy tak myślał widząc rezultat po pierwszej połowie gdzie to właśnie Fińczycy prowadzili wynikiem 10:5 po stronie broniącej. Jednak zdecydowanie po stronie atakującej coś nie poszło zgodnie z planem,a przez to wynik spotkania zaczął uciekać na korzyść drużyny z Australii. To właśnie oni wygrali owe spotkanie wynikiem 16:13.

BIG vs. Vitality

Spotkanie legend z majora w Londynie z pretendentami. Faworytem do wygrania owego spotkania była francuska formacja z nadchodzącą legendą sceny cs:go – ZywOo. Jednak nikogo to nie powinno zadziwiać patrząc na obecną formę niemieckiej formacji która jest jedną wielką niewiadomą poprzez posadzenie na ławkę gracza z Wielkiej Brytanii – smooya. W pierwszej połowie drużyny szły w ramię w ramię jednak to Vitality miało przewagę jednej rundy (8:7). Natomiast w drugiej połowie to Francuzi zdominowali BIG, ostatecznie wygrywając spotkanie wynikiem 16:11.

Natus Vincere vs. G2

Jedno z ciekawszych spotkań w pierwszej rundzie, patrząc na formę Na’Vi które dwa tygodnie przed majorem w Katowicach zagrało na GG.BET gdzie nie pokazali się z najlepszej strony. Starcie odbyło się na mapie inferno gdzie ukraińska formacja od samego początku pokazywała, że to oni są rywalem do wygrania spotkania kończąc połowę wynikiem 9:6 na swoją korzyść. Natomiast w drugiej połowie kompletnie zdominowali francuzów wygrywając spotkanie wynikiem 16:7.

FaZe vs. HellRaisers

FaZe – drużyna która przed trzema tygodniami wygrała ELEAGUE CS:GO Invitational 2019, przyjechała na fazę legend przygotowana na maxa. Pokazała to w spotkaniu przeciwko HR na mapie train gdzie zdeklasowali ich najpierw 11:4 po stronie atakującej, a potem kończąc dzieło wygrywając pięć rund z rzędu bo stronie broniącej.

NRG vs. NiP

Najciekawsze spotkanie pierwszej tury spotkań w Katowicach. NRG czyli formacja która od zamkniętych kwalifikacji do Minora nie przegrała ani jednego spotkanie przeciwko legendarnej organizacji NiP, która nie raz pokazywała co potrafi! Już na samym starcie zawiedliśmy się północno-amerykańską drużyną ponieważ przegrali oni pierwszą połowę wynikiem 4:11. Jednakże w drugiej połowie pokazali, że ten wynik to była pomyłka. NRG starało się z całych sił aby powrócić do meczu i prawie im się to udało, jednak NiP dopięło swego i ostatecznie wygrali spotkanie wynikiem 16:14.

Liquid vs. AVANGAR

Kolejne ciekawe spotkanie legendy która miesiąc temu pokonała Astralis z pretendentem. Formacje zmierzyły się na mapie overpass i już na samym starcie mecz okazał się być bardzo wyrównany, jednak to kazachstański skład zyskał jeden punkt przewagi wygrywając połowę wynikiem 8:7. Druga połowa na samym początku również wydawała się bardzo zacięta poprzez wygranie rundy pistoletowej przez północnoamerykański skład, oddaniu kilku rund AVANGAR aby końcowo ostatecznie zwyciężyć wynikiem 16:12.

MIBR vs. Cloud9

MIBR – drużyna która po nieudanych turniejach zmienia swój skład. Nie jest to najlepszy pomysł patrząc na np. fnatic. Mogło by się zdawać, że powrót do starego składu mógłby oznaczać powrót do świetności za czasów 2016-2017? Zdecydowanie formacja z Brazylii była według większości była uważana za faworyta, jednak od samego początku nas zawiedli. Po dramatycznym przegraniu pierwszej połowy wynikiem 3:12, nie było już dla nich żadnego ratunku. Północo-amerykańska formacja zdominowała MIBR wygrywając na mapie inferno 16:3.

Astralis vs. compLexity

comLexity czyli drużyna która w Londynie zaskoczyła wszystkich awansując do fazy pucharowej z bilansem 3-0. Jednak gra na aktualnie najlepszą formację na świecie na ich najlepszej mapie – nuke, skreśliła ich od razu. Duńska drużyna rozpoczęła mapę od strony atakującej, gdzie po przegranej rundzie pistoletowej wygrali dziewięć rund z rzędu kończąc połowę wynikiem 11:4. Po zmianie stron Astralis wygrało rundę pistoletową co zaważyło o szybkim końcu spotkania (16:4).

___
Żródło zdjęć: ESL | Helena Kristiansson