fot. ESL
Counter Strike: GO
13.02.2019 20:31

Pierwsze mecze w Katowicach za nami!

Pierwsze spotkania drużyny muszą zostawić już za sobą i świeżo „wejść” w nadchodzące mecze, lecz my przyjrzymy się temu co działo się w pierwszej rundzie!

ViCi – fnatic

Szwedzi – faworyci tej fazy, a na przeciwko nich chińskie ViCi, które każdy spisywał na straty. Co mogło pójść nie tak? Na papierze nic, a w praktyce wszystko, lecz fnatic daje się zaskoczyć w tym meczu i trafia do grupy drużyn z wynikiem 0-1!

fot. ESL | Adam Lakomy
Renegades – AVANGAR

Obie drużyny podchodziły do tego spotkania jak równy z równym, co więcej nawet mapa nie mogła nam czysto powiedzieć kto zdobędzie tutaj zwycięstwo. Widać było jednak, że Australijczycy podeszli do turnieju lepiej przygotowani i podwajając wynik przeciwników wygrali mapę 16:8. Renegades ląduje w drugiej rundzie z bilansem 1-0, a AVANGAR 0-1.

fot. ESL | Adam Lakomy
Cloud9 – Grayhound

Tutaj sytuacja jest kompletnie odwrotna, bo Cloud9 traktowane było jak faworyt i nie zawiedli nas. Jedynym zaskoczeniem jest liczba rund, które zostały wygrane przez Grayhound, gdyż było ich 11! Taka liczba na mocny skład może cieszyć, szczególnie że grali na Mirage. Cały mecz skończył się zwycięstwem Cloud9.

fot. ESL | Adam Lakomy
TyLoo – Vitality

Drużyna, gdzie rządzi ZywOo i zorganizowany skład TyLoo, równa się dużym emocjom i w tym wypadku tak było. Od początku przyszło nam oglądać clutche Summer’a, raz 1v4, później 1v3, może to robić wrażenie. Vitality starało się do końca, lecz nie mogli znaleźć złotego środka i polegli wynikiem 8:16 i trafiają do drużyn z bilansem 0-1.

fot. ESL
EnCe – Spirit

EnCe poszerza swoją dobrą formę z ostatnich miesięcy i pokazuje do czego są zdolni Finowie. Szybki start po stronie atakującej i prowadzenie wynikiem 9:6, a w drugiej części przykład jak powinno się bronić. Gra fińskiej formacji może cieszyć oko i po tym meczu kończą z wynikiem 1-0

fot. ESL
G2 – Vega Squadron

Bardzo bliski mecz, aż do ostatnich chwil, który mógł trafić w ręce obu składów. Los jednak sprzyjał Francuzom, a raczej broń dobrze leżała w rękach KennyS‚a, który dokładał zabójstwa w prawie każdej rundzie, a miał ich aż 29. Mecz skończył się wynikiem 16:14, głównie dzięki dobrej dyspozycji Kennego na końcu.

fot. ESL
Furia – Ninjas in Pyjamas

Tutaj nikt nie wiedział czego można spodziewać się po NiP, bo ich ostatni oficjalny mecz grany był początkiem grudnia. Ninje jednak pokazały, że nie zapomniały jak trzymać w rękach broń i zmiażdzyły Brazylijczyków na Mirage’u 16:6 i trafiają do puli 1-0.

fot. ESL | Adam Lakomy
NRG – Winstrike

Amerykanie – przylecieli na Minora – nie stracili mapy, tak samo zaczynają Majora, bo nie dali zabrać sobie mapy przez Winstrike i udowadniają, że ich dobra gra w poprzednim etapie nie była przypadkiem i trzeba się ich obawiać. Według mnie jest to stabilna drużyna, która ma szansę zdobyć bilans 3-0 i dostać się do dalszej fazy. Spotkanie kończy się rezultatem 16:9 na Nuke i NRG kończy rundę z bilansem 1-0. Natomiast Winstrike będzie walczyło z drużynami, które również przegrały swój pierwszy mecz.

fot. ESL | Adam Lakomy