Artykuły
31.12.2015 17:12

NAJWAŻNIEJSZE WYDARZENIA 2015 ROKU W E-SPORCIE

Bez dwóch zdań – kilka ostatnich lat to ciągły rozwój e-sportu na świecie, każdy rok jest dla tej branży lepszy niż poprzedni i nie zanosi się na to, by ta tendencja miała zaniknąć. W 2015 miały miejsce wielkie turnieje, działy się precedensy i duże kontrowersje. To był niesamowity rok i przyzna to każdy, kto miał okazję widzieć jeden z takich turniejów na żywo lub obserwować w Internecie za pomocą platformy streamingowej. Oto mój subiektywny wybór pięciu najważniejszych dla branży w mijającym roku.

Counter-Strike: Global Offensive

Wiem, zaczynam od drobnego “haxa”. 😉 Kwestię popularności CS: GO ujmę nie przez pryzmat jednego, konkretnego eventu, a całościowo, bo naprawdę ciężko jest wybrać pojedynczy turniej jeśli chodzi o rozgrywki CS: GO. Poza tym – 2015 po prostu był rokiem Counter Strike’a w każdy możliwy sposób i dlatego pozwolę go sobie wybrać jako „symbol” e-sportu. To między innymi rok triumfalnego powrotu tej gry na salony, że wspomnę tu tylko o ponad 6 milionach dolarów łącznej puli nagród we wszystkich rozgrywkach. W ten sposób CS: GO trafia też do pierwszej piątki „dyscyplin e-sportowych” wszech czasów i trzeciej pod tym względem gry w 2015.

esl-one-cologne-2015

Drużyną, która bez wątpienia zdominowała scenę, zaczynając swój triumfalny pochód na Dreamhack Winter w 2013 roku, jest w mojej opinii Fnatic. Bezapelacyjnie należy im się tytuł najbardziej rekordowej drużyny CS: GO na świecie pod właściwie każdym względem. Największa zgarnięta nagroda pieniężna, największa liczba wygranych turniejów, najwięcej wygranych Majorów. Ekipa ta zaliczyła w tym roku właściwie tylko jedną poważną wpadkę, gdy na Majorze w Cluj-Napoca zostali w ćwierćfinale wyeliminowani przez ekipę Team EnVyUs, jak się potem okazało – triumfatorów całego turnieju.

Myślę, że również dla polskich fanów e-sportu ten rok był znakomity. Virtus.pro w formie, pozwalającej wymieniać ich jednym tchem z czołowymi drużynami świata, kilka wygranych turniejów (że wspomnę tu chociażby o turnieju w Dubaju), ponadto coraz śmielsze poczynania dwóch kolejnych drużyn – Vexed Gaming i Lounge Gaming. Rośnie też popularność samej gry w Polsce – według zamieszczonych niedawno statystyk, CS: GO na platformie Steam w Polsce bije na głowę i inne części ciała pozostałe dostępne tam tytuły. Grę zakupiło w ten sposób ponad 320 tys. osób, natomiast drugiego w zestawieniu, The Elder Scrolls V: Skyrim – „tylko” 45 tys. graczy.

Rekordy polskiego e-sportu można by wymieniać w nieskończoność (wice-mistrzostwo świata reprezentacji, ogromna popularność IEM w Katowicach, rosnąca liczba pomniejszych LANów, coraz większa popularność platformy Twitch, otwarta pierwsza szkoła o profilu e-sportowym) itp., etc., ale przejdźmy do kolejnych punktów zestawienia.

BlizzCon

blizzcon

Większość eventów stworzona jest z myślą o jednej, dwóch, maksymalnie trzech grach, w którą rozgrywki toczą się równolegle. BlizzCon to rarytas, szczególnie dla tych, którym podoba się podejście Blizzarda do gier i e-sportu,  jako że zawiera 4 turnieje, a jeśli w 2016 pojawi się również Overwatch to liczba ta wzrośnie do pięciu.

W 2015 BlizzCon miał wyjątkowy przebieg, ziszczenie marzeń każdego gracza związanego z tą marką – trzymający w napięciu do samego końca finał serii Mistrzostw StarCraft, rogrywany między finalistami z dwóch ubiegłych lat; w finale Hearthstone’a zwyciężył reprezentujący Europę Sebastian “Ostkaka” Engwall, a w turnieju Heroes of the Storm zwyciężają ulubieńcy amerykańskiej publiczności – Cloud 9. I to zaraz po tym, jak drużyna ta wygrała mistrzostwo swojego kraju.

The International 5

international5

Na początku wspomniałem, że jednym z osiągnięć tego roku w esporcie była rekordowa pula nagród. Jednym z turniejów z taką właśnie rekordową pulą, było International 5 w DOTA2. Wszystko między innymi za sprawą akcji crowdfundingowej, z której 25 procent wpływów przeznaczono na nagrody w tym turnieju. W ten sposób uzbierano kwotę prawie 18,5 mln dolarów. Nie wszyscy co prawda byli zadowoleni z aż tak napakowanej puli nagród, wskazując na negatywne efekty, jakie może to mieć dla sceny, ale rekord pozostaje rekordem, a poprzeczka została zawieszona bardzo wysoko. Jeden rekord pociągnął za sobą drugi – gracz zwycięskiej ekipy (SumaiL z Evil Geniuses) jest jednym z pięciu najbogatszych graczy wszechczasów.

League of Legends Worlds

leagueoflegendschampionship

Na koniec drugi pod względem popularności tytuł esportowy. League of Legends nie wymaga chyba żadnego wstępu ani przedstawiania. Większość drużyn jest równie znana jak ekipy zmagające się w CS: GO, a poszczególni gracze urastają do miana celebrytów. A największy turniej w LoLa? Bez wątpienia League of Legends Worlds, z kilku powodów. Największym z nich jest pierwszy podwójny triumfator turnieju, drużyna SK Telecom T1, którzy wygrali również w 2013. To dominatorzy porównywalni z Fnatic na scenie CS: GO, ich gracze w LoL i StarCraft 2 to najlepsi zawodnicy na świecie – dość wspomnieć, że wygrali również 2015 Proleague w SC2. W dodatku ich marsz przez rozgrywki Worlds odbył się nieomal bez żadnej wpadki. Zakończyli turniej z wynikiem ogólnym 15-1, przegrywając tylko jedną rundę, w finale z drużyną KOO Tigers – również bardzo silną, koreańską ekipą.

EVO 2015

evo

W zestawieniu wspomnijmy jeszcze o jednym turnieju, podobnie jak BlizzCon, obejmującym zmagania w kilka gier. EVO (Evolution Championship Series) stworzone zostało z myślą o fanach bijatyk (zwanych tu i ówdzie mordobiciami), a EVO 2015 było już 14 turniejem z tego cyklu. W jego ramach odbywały się rozgrywki w dziewięciu różnych tytułach, między innymi Mortal Kombat X, Killer Instinct I Tekken 7. Turniej obfitował w wiele pamiętnych zdarzeń, jak na przykład przedwczesna radość z wygranej Woshgie, albo kontroler Momochi padający w środku wielkiego finału (który mimo wszystko udało się wygrać).

I jeszcze jedna rzecz – co prawda związana tylko pośrednio z EVO, ale ze światem bijatyk już jak najbardziej. ZeRo, triumfator EVO 2015 w Super Smash Bros., bardzo długo cieszył się tytułem niepokonanego, aż do momentu starcia z Nairo z Team Liquid na finałach Major League Gaming.

To tyle jeśli chodzi o to skromne podsumowanie 2015 roku. Obyśmy w 2016 cieszyli się jeszcze większym rozwojem branży gier i e-sportu, a najbliższa okazja do przeżywania e-sportowych emocji przecież już niedługo.