Counter Strike: GO
06.04.2018 09:45

Podsumowanie pierwszego dnia Bets.net Masters

Za nami pierwszy dzień turnieju Bets.net Masters. Mogliśmy obejrzeć starcia drużyn bardzo dobrze prezentujących się na scenie międzynarodowej. Na turnieju nie mogło zabraknąć polskiej formacji, jaką jest Virtus.pro. Inne drużyny, które mogły się dziś pokazać to m.in. HellRaisers, Gambit oraz North. Każde starcie było rozgrywane w formacie BO3.

          Już o godzinie 9:00 rosyjski team forZe zawalczył z norweskim North, które aktualnie zajmuje 14. lokatę w rankingu hltv.org.
Pierwszą mapą w tym spotkaniu był de_mirage wybrany przez formację z Rosji. ForZe tragicznie rozegrało pierwszą połowę. Zaczęli oni od strony CT, co za skutkowało dosłownym zmiażdżeniem. Połówka ta wygrana przez North wynikiem 13:2. W drugiej połowie Norwegowie wygrali rundę pistoletową, a dodatkowo dołożyli jeszcze dwa oczka.
Doprowadziło to do wyniku 16:2 dla Philipa aizy’ego Aistrupa.
Drugą mapą był de_cobblestone, spickowany przez North. Pierwsza i druga część były już dość wyrównane, co pokazuje sam rezultat. 6:9, a później 6:7. W triumf forZe dołożył dużo od siebie 29-latek liTTle. Ustrzelił on aż 25 fragów. Mapka cobble wygrana przez forZe rezultatem 12:16.
Decydującą mapą było de_inferno. Norweska formacja zaczęła bój po stronie broniącej. Wygrali wtedy oni zaledwie cztery rundy, zaś drużyna wcześniej wspomnianego liTTle’a dorobiła sobie 11 rund. Druga połowa to comeback w wykonaniu North. Zakończyła się ona 12:3, co zakończyło inferno 16:14, a w rezultacie mapowym 2:1.

          W południe, bo o godzinie 12:30 HellRaisers zaczęło rywalizację ze szwedzkim Red Reserve.
Jako pierwszą mapę Szwedzi wybrali de_overpass. Zostali oni lekko mówiąc, zaskoczeni, ponieważ ich rywale wykonali kawał dobrej roboty i zdominowali przeciwnika. Overpass ze świetnym zakończeniem dla HellRaisers 16:1. Dla Red Reserve wpadło tylko jedno oczko, runda honorowa.
Po triumfie HellRaisers przyszła pora na de_inferno. Tę mapę Red Reserve miało już dobrze opracowaną. Była to istna męczarnia dla obu zespołów, lecz ostatecznie to szwedzka drużyna przechyliła szale zwycięstwa na swoją stronę, wygrywając 19:16 drugą mapę i tym samym cały mecz rezultatem 2:0.

         15:20 to godzina rozpoczęcia starcia Gambit kontra GODSENT. Długo byłoby można pisać o tym spotkaniu, lecz było ono bardzo wyrównane. Obydwie drużyny pokazały, że zasługują na wysokie miejsca w rankingu HLTV. Pierwsza mapa to de_overpass zakończony wynikiem 22:19.
Świetne taktyki zastosowane przez dwie drużyny, lecz ostatecznie to Gambit szczęśliwie zakończyło pierwszą mapę.
De_inferno zostało wybrane przez GODSENT. Był to ich bardzo dobry wybór, ponieważ to oni zwyciężyli na tej mapie 13:16. Twist z GODSENT wywalczył aż 33 fragi, co zaowocowało triumfem na tej mapie i doprowadziło do remisu w spotkaniu.
Aby rozstrzygnąć losy spotkania, po krótkiej przerwie i naradzie, obydwa zespoły spotkały się na de_mirage. Bardzo dobra gra drużynowa Szwedów doprowadziła do wyniku 16:10 i tym samym zwyciężyli w tym pojedynku wynikiem 1:2.

           Na koniec dzisiejszych zmagań w tym turnieju przyszedł czas na występ polskiej drużyny pod wodzą Janusza Snaxa Pogorzelskiego. Virtusi zmierzyli się z duńską dywizją o nazwie Fragsters.
Spotkanie zaczęli tak jak każda drużyna marzyłaby o tym. Bardzo dobrze przygotowali mapę de_mirage i to właśnie ją wybrali. Zdobyli 13 rund po stronie broniącej, a następnie wywalczyli jeszcze 3 oczka po stronie TT. W tym czasie ich przeciwnicy zdołali zdobyć tylko 6 rund.
Kolejna mapa była już wybraną przez Fragsters. Duńczycy pokazali, że umieją dorównać polskiej drużynie i wrócili do spotkania. Polacy mogli już zakończyć to spotkanie, lecz gdy zobaczyli wynik 15:15 byli już za bardzo przekonani o swojej wyższości. Wygrali pierwszą mapę i zostało im tylko do wygrania 3 rundy. Niestety, ale Duńczycy wygrali 4 rundy, a Polacy w tym czasie tylko jedną. Zaskutkowało to tym, iż drużyna z Bubskim na czele doprowadziła do remisu 1:1.
Wszystko miało się okazać na de_nuke. NEO i spółka zaprezentowali się tam dość dobrze, lecz to Fragsters dzisiaj wygrało. Na pewno nie był to dzień nowego nabytku V.P., czyli Michała MICHU Müllera. Zdobywał mało zabójstw, grał strasznie indywidualnie, co nie przyniosło dobrych plonów.

          Virtus.pro nie zaprezentowało się dziś dobrze, lecz to dopiero pierwszy dzień turnieju i wszystko może się jeszcze zdarzyć. Bardzo interesujące mecze odbyły się, były przepełnione dobrymi taktykami, zgraniem drużynowym. Podsumowując, powyższe teamy zrobiły niezłe show i było co oglądać. Trzymajmy kciuki za Polaków w tych rozgrywkach i życzmy powodzenia również innym drużynom!