Counter Strike: GO
30.03.2018 20:17

Kwalifikacje IEM Sydney 2018: Virtus.pro przegrywa z Astralis

Virtus.pro przegrywa w finale kwalifikacji do Intel Extreme Masters Sydney 2018 przeciwko Astralis

Virtus.pro mecz finałowy przeciwko Astralis rozpoczęli po stronie atakującej. Runda pistoletowa przegrana przez Polaków, co dało prowadzenie duńskiej drużynie, 1:0, by po chwili wyjść na prowadzenie 2:0. Polacy dość szybko odpowiedzieli wygraną rundą, 2:1. Początek meczu bardzo trudny dla Virtusów, którzy to przegrywali kolejne rundy i nie potrafili znaleźć dobrego sposobu na to, by odpowiedzieć, tak jak zrobili to wcześniej, 6:1. Ten mecz kompletnie nie wychodził drużynie Janusza „Snax” Pogorzelskiego, natomiast duńska formacja podwyższała swoje prowadzenie, 9:1. Fatalnie wyglądała gra Polaków, 11:1. Dopiero w rundzie 13. Virtus.pro zdobyli drugą rundę, 11:2, a później następną 11:3. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 11:4. Doskonała runda Filipa „Neo” Kubskiego w ostatniej rundzie.

Druga runda pistoletowa wygrana przez zawodników drużyny Astralis, 12:4 i sytuacja w formacji z Polski była bardzo nieprzyjemna. Końcówka meczu na Mirage zdecydowanie dla Duńczyków, którzy wygrywali 14:4 i byli o krok od zwycięstwa w na pierwszej mapie. Wtedy, Virtusi zdobyli 5 punkt, ich gra wyglądała lepiej, powoli powracali, zdobywając kolejne rundy, 14:7. Zespół prowadzony przez Lucasa „Gla1ve” Rossandera miał już prostą drogę do osiągnięcia zwycięstwa, na ich koncie pojawił się 15 punkt. Gra Polaków zaczęła wyglądać zupełnie inaczej, 15:10. Wydawało się, że Virtusi poradzą sobie bo byli blisko powrotu i nawet remisu, ale ostatecznie musieli uznać wyższość Duńczyków, 16:12.

Przegrana na mapie Inferno

Virtus.pro zaczęli mecz po stronie broniącej, ale runda pistoletowa wpadła na konto Astralis, 1:0. W rundzie pistoletowej 5 fragów zdobył zawodnik Astralis, Emil „Magisk” Reif a w drugiej Peter „Dupreeh” Rasmussen, 2:0, a po chwili 3:0. Już na początku drugiej mapy, duńska formacja wyprowadziła korzystny wynik dla nich, 5:0. Dopiero w ósmej rundzie, Polacy po bardzo dobrej akcji Janusza „Snax” Pogorzelskiego wygrali pierwszą rundę, 5:1. Po jednej wygranej rundzie, Virtusi zdobyli drugą, 5:2. Astralis zdobywali rundy, ale bardzo dobra akcja Filipa „Neo” Kubskiego przyczyniła się do wygrania trzeciej rundy, 3:8. W pewnym momencie, gra polskiego zespołu zmieniła się na lepszą, przybliżyli się  do przeciwników, 5:8.  Pierwsza połowa wygrana przez duńską formację, 5:10.

Druga połowa to wygrana runda pistoletowa przez Virtus.pro, ale nie dali rady w kolejnej rundzie, 12:5. Virtus.pro zdobyli 6 punkt po tym jak Paweł „Byali” Bieliński doskonale poradził sobie ze swoim przeciwnikiem w pojedynku 1 na 1, 13:7. Najgorsze było to, że Polacy przegrali rundę eco rywala, 14:8. Końcówka meczu ponownie dla Duńczyków, którzy w rezultacie wygrywają wynikiem 16:8 i to oni polecą w maju do Australii, żeby tam powalczyć podczas Intel Extreme Masters Sydney 2018.