Counter Strike: GO
30.03.2018 18:06

Kwalifikacje do IEM Sydney 2018: Virtus.pro pokonuje G2 Esports !

Virtus.pro w meczu półfinałowym pokonali G2 Esports i to właśnie oni już za chwilę zmierzą się z Astralis w finale kwalifikacji !

Virtus.pro zagrali bardzo dobrze w swoim meczu, co prawda były problemy ale jednak Polacy poradzili sobie ze swoimi rywalami i to oni awansowali do finału kwalifikacji Intel Extreme Masters Sydney 2018

Pierwszą mapą tego pojedynku był Mirage, gdzie polski zespół rozpoczął mecz po stronie atakującej, doskonale poradził sobie z wygraniem rundy pistoletowej i wyszedł na prowadzenie. Jednak po chwili, sytuacja na mapie zmieniła się do takiego stopnia, że mieliśmy remis.

Po chwili to zespół Janusza „Snaxa” Pogorzelskiego wygrał kolejną rundę i od tego momentu gra podopiecznych Jakuba „Kubena” Gurczyńskiego wyglądała zdecydowanie lepiej. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 11:4 dla Virtus.pro.

Druga runda pistoletowa wpadła na konto Francuzów, ale to Polacy kontrolowali przebieg tego spotkania. Po zmianie stron drużyna Nathana „NBK-„ Schmitta wygrała tylko trzy rundy, co było za mało by pokonać bardzo dobrze grających Polaków. Ostatecznie Virtus.pro pokonali G2 Esports wynikiem 16:7.

Słabo na Inferno

Virtus.pro na drugiej mapie nie zaprezentowało dobrej gry. Co prawda, wygrali rundę pistoletową i dalej force’a, ale później przegrali dwie rundy. Po tym, francuska formacja powiększała swoją przewagę, by ostatecznie do pierwszej połowy wygrywać 11:2.

Druga połowa również zaczęła się bardzo dobrze, od ponownego wygrania rundy pistoletowej, ale szanse na powrót do meczu i zwycięstwo było niemal niemożliwe.  Francuzi pokazali się z bardzo dobrej strony, wygrywając 16:5.

Doskonały Cobblestone

Virtus.pro ostatnią mapę rozpoczęli po stronie broniącej, ale niestety, przegrali rundę pistoletową, chociaż po chwili odpowiedzieli, więc było 1:1, a po chwili wyszli na prowadzenie 2:1 a następnie 3:1, po doskonałej akcji Michała „Michu” Mullera.

Prowadzenie Polaków 4:1, ale to francuski zespół odpowiedział i zbliżył się do dwóch rund do swoich rywali, 4:2. Początek meczu dobry w wykonaniu Virtusów, później sytuacja się zmieniła, gdyż G2 było w doskonałej sytuacji, by zremisować w tym spotkaniu, co ostatecznie się stało 4:4. Nathan „NBK-„ Schmitt i jego koledzy wyszli na prowadzenie dwóch rund, 6:4, a po chwili na trzy rundy, 7:4. W końcu Polacy wygrali rundę, 7:5, by po chwili ponownie odnieść zwycięstwo, 7:6. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 8:7 dla Virtus.pro.

Po zmianie stron, runda pistoletowa została wygrana przez zawodników drużyny  z Polski, 9:7. Po tym, jak Virtusi wygrali rundę pistoletową i tym samym zremisowali, by następnie podwyższyć swoje prowadzenie do 11:8. Wydawać by się mogło, że G2 powróci do tego spotkania, ale nie. Tak się nie stało i do samego końca meczu na ostatniej mapie, doskonale radzili sobie ze swoimi przeciwnikami. Końcówka meczu zdecydowanie dla Virtus.pro, którzy wygrywają mecz 16:10.