Counter Strike: GO
29.03.2018 18:24

Kwalifikacje IEM Sydney 2018: Virtus.pro lepsze od Ninjas in Pyjamas

Virtus.pro pokonał zespół Ninjas in Pyjamas w pierwszym meczu kwalifikacji do Intel Extreme Masters Sydney 2018 !

Pierwsza mapa, de_Nuke początkowo dla Szwedów, szybka runda pistoletowa pozwoliła drużynie Ninjas in Pyjamas wyjść na prowadzenie, 4:0, chociaż po chwili polski zespół odpowiedział i wyszedł na prowadzenie. Pierwsza połowa wyrównana, chociaż lepsi w niej okazali się być Polacy, wygrywając 8:7.

W drugiej połowie, Virtusi zaczęli od wygrania rundy pistoletowej, a następnie kolejnych rund. W pewnym momencie, jednak Szwedzi odpowiedzieli i wydawało się, że mogą odwrócić losy tego meczu. Pasha i spółka jednak na to nie pozwolili, przede wszystkim dobrze kontrolowali mapę i przebieg meczu, żeby ostatecznie wygrać wynikiem 16:12.

Virtus.pro vs. Ninjas in Pyjamas 16:12 – Nuke

Słabiej było na Inferno

Drugą mapę, Inferno Virtus.pro rozpoczęli po stronie broniącej, przegrywając rundę pistoletową, co wykorzystali Szwedzi, którzy wyszli na wysokie prowadzenie, 6:0. Dopiero wtedy, gracze z Polski odpowiedzieli wygraniem rundy. Zespół Christophera „GeT_RiGhT” Alesunda doskonale kontrolował mapę w pierwszej części, prowadząc 9:2.

Ninjas in Pyjamas zdobyli trzy dodatkowe rundy i ostatecznie pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 12:3.

Po zmianie stron, runda pistoletowa wpadła na konto formacji Filipa „Neo” Kubskiego, 12:4. Drużyna z Polski po wygraniu rundy pistoletowej ruszyli do powrotu w tym spotkaniu, co się opłaciło gdyż mieli kontrolę nad meczem, co więcej, nawet gdy szwedzka drużyna miała pierwszego fulla, nie dali rady przeciwstawić się Polakom, 12:7. 

Dopiero przy tym wyniku, GeT_RiGhT i jego koledzy odpowiedzieli wygraniem rundy po zmianie stron, 13:7. Niestety, ale końcówka drugiej mapy, słabsza dla polskiej drużyny, 14:7 a po chwili 15:7. Ninjas in Pyjamas pokonuje na mapie Inferno Virtus.pro wynikiem 16:7. 

Virtus.pro vs. Ninjas in Pyjamas 7:16 – Inferno

Decydujący Mirage

Polacy zaczęli ostatnią mapę tego pojedynku po stronie broniącej, wygrywając rundę pistoletową, co dało im wyjście na prowadzenie, 2:0 chociaż tylko na chwilę bo później to Szwedzi powrócili do meczu, doprowadzając do remisu, 2:2.

Początek meczu udany dla Virtusów, którzy grali dobrze, jednak koniec pierwszej połowy należał do zespołu Patrika „F0rest” Lindberg, 8:7. Niestety, ale runda pistoletowa w drugiej połowie wygrana przez zespół ze Szwecji, 8:8, a później wyszli na prowadzenie dwóch rund, 10:8. Ten mecz uciekał podopiecznym Kubena, gdyż kolejna runda wpadła na konto drużyny broniącej.

Druga połowa meczu wyglądała bardzo źle, Snax z kolegami nie potrafili przeciwstawić się bardzo dobrze grającym przeciwnikom, 12:7. Nagle Virtusi zaczęli robić powrót do meczu i byli rundę od remisu, 12:11, niestety to Szwedzi zdobyli rundę na 13:11. 

Końcówka meczu bardzo nerwowa dla dwóch stron, ale to Polacy doprowadzili do remisu, 13:13 i wyszli na prowadzenie, 14:13. Wydawało się, że może dojść do remisu, ale w ostatniej rundzie Paweł „Byali” Bieliński wygrał rundę 1 vs. 3, 16:14.