Counter Strike: GO
02.03.2018 21:58

IEM Katowice 2018: Team Liquid pokonuje Ninjas in Pyjamas

W drugim meczu ćwierćfinałowym, Team Liquid podejmował Ninjas In Pyjamas

Pierwszą mapą, na której zagrały obie drużyny to wybrany przez Szwedów Overpass, którzy rozpoczęli spotkanie po stronie atakującej i wygrali rundę pistoletową, powiększając tym samym swoje prowadzenie do czterech rund, 4:0. Dopiero przy tym wyniku, amerykańska formacja odpowiedziała, ale później ponownie zespół GeT_RiGhTa objęła prowadzenie. Początek meczu na korzyść F0resta i jego kolegów, chociaż w pewnej chwili Team Liquid powrócił do tego spotkania, wygrywając kilka rund. Wydawać by się mogło, że mecz będzie wyrównany, bo wynik był bliski remisu. Ostatecznie pierwsza część spotkania na korzyść szwedzkiej formacji, 10:5.

Druga połowa meczu rozpoczęła się od wygrania przez Twistzza i jego kolegów rundy pistoletowej, po jej wygraniu drużyna ze Stanów Zjednoczonych, zaczęła robić powrót do meczu, wygrywając kolejne rundy, co się udało, gdyż byli blisko remisu, 11:13. I remis stał się faktem, 13:13. Na prowadzenie wyszła drużyna Liquid, która była blisko zwycięstwa w pierwszym meczu. W rezultacie, to właśnie Amerykanie wygrali pierwszą mapę wynikiem 16:13.

Kto okazał się być lepszy na Mirage?

Druga mapa, Mirage wybrana została przez Team Liquid.  Ninjas In Pyjamas, rozpoczęło po stronie broniącej i już na początku wyszli na prowadzenie, 3:0. Jednak po chwili wygraną rundą odpowiedzieli zawodnicy amerykańscy. W dalszym ciągu, drużyna Christophera „GeT_RiGhT” Alesunda była lepsza i wygrywała kolejne rundy, 6:1.  Po chwili, drugą rundę zdobyła formacja z Ameryki, 6:2. W pierwszej połowie, zdecydowanie lepiej prezentowali się Szwedzi. Zawodnicy Teamu Liquid nie potrafili przeciwstawić się doskonałej formie swoich przeciwników i to było widoczne w każdym elemencie gry, 11:2. Całkowita dominacja graczy po stronie broniącej. Dopiero w końcówce pierwszej połowy, Amerykanie zdobyli trzecią rundę. Pierwsza połowa dla zdecydowanie dla formacji ze Szwecji, 12:3.

Po zmianie stron, runda pistoletowa wpadła na konto amerykańskiej drużyny, co więcej, kolejny punkt również dla nich, 12:5. Po tym, jak zespół podopieczni Zewsa wygrali rundę pistoletową w drugiej połowie, ruszyli do odrabiania strat i to się udało, ponieważ gracze ze Stanów Zjednoczonych zrobili comeback do meczu i zremisowali, 12:12. Końcówka mapy jednak dla Szwedów, którzy pokonali swoich rywali, 16:13.

O ostatecznym zwycięstwie którejś z drużyn miało zadecydować Inferno

 Szwedzi rozpoczęli ten mecz po stronie broniącej, wygrywając pierwszą rundę pistoletową oraz następną, 2:0. Z każdą rundą to Szwedzi pokazywali swoją dobrą formę, a potwierdzili ją wysokim prowadzeniem. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 12:3 dla NiP-u. Po zmianie stron, rundę pistoletową wygrali Amerykanie. Co więcej, powracali do meczu i to w dobrym stylu. Doprowadzili do remisu, 12:12, wyszli na prowadzenie i dokończyli spotkanie, wygrywając na mapie, 16:9.