Counter Strike: GO
29.12.2017 22:30

CS GO w 2017: Niespodzianki a na końcu i tak wygrywa SK czyli podsumowanie roku

W tym roku, wszystkie drużyny zakończyły już zmagania, nadeszła przerwa która potrwa do połowy stycznia. Nadszedł więc moment na podsumowanie tego roku, który obfitował w wielkie emocje, niespodzianki ale również rozczarowania.

Dużo turniejów, dużo pieniędzy, dużo emocji!  

Tegoroczne turnieje obfitowały w niespodzianki i nie lada emocje, patrząc na terminarz większości drużyn miała pełne ręce roboty, i nic nie wskazuje na to że w przyszłym roku się to zmieni. Warto zwrócić uwagę na ogromny prize pool którego łączna kwota według moich skromnych obliczeń wyniosła około 12 milionów dolarów! (Brałem pod uwagę tylko najważniejsze turnieje dla pro) Utrzymał się również progres jeśli chodzi o oglądalność  i zainteresowanie CS GO. To wszystko oraz stale zwiększająca się liczba sponsorów sprawia że rynek CS’a rozwinął się w tym roku niesamowicie.

Jeśli chodzi o osiągnięcia poszczególnych drużyn, to w tym roku możemy narzekać na lekką monotonię. A to za sprawą niemieckiego zespołu SK Gaming w brazylijskim składzie. Mimo problemów na początku roku i zmianach kadrowych (fnx-felps-boltz) to oni zdecydowanie zdominowali tegoroczne zmagania i na 7 finałów do których dotarli, tylko raz przegrali! ( z Virtus Pro w pamiętnym finale Dreamhacka w Las Vegas). Oczywiście, nie każdy się musi z tym zgodzić bo swoje chwile miały również inne zespoły, jak na przykład Astralis (2 wygrane turnieje w tym Major), czy Faze Clan ( 4 wygrane turnieje). Według mnie warto również wspomnieć o obronionym tytule przez Ninjas in Pyjamas w Oakland, bo ich mecze oglądało się z wypiekami na twarzy i dostarczyli nam niesamowitych emocji tak ja za dawnych czasów. Oprócz ,,starych wyjadaczy’’ zauważamy również drużyny które znacznie poprawiły swój poziom i aspirują do pierwszego tieru. Warto wymienić tutaj na przykład drużyny zza oceanu takie jak Optic Gaming, Misfits czy Renegades, a także Tyloo czy robiące ostatnio furorę Ago. To wszystko pokazuje jak duży potencjał ma dzisiejsza scena i że w przyszłym roku nie powinniśmy się nudzić.top-cs-go-team-sk-gaming-from-brazil-celebrate-winning-the-esl-pro-league

Valve, zróbcie coś!

O ile na rozgrywki profesjonalistów nie możemy narzekać, to na pracę amerykańskiego studia już jak najbardziej. W tym roku pojawiło się kilka dość istotnych zmian, ale mimo to oczekiwaliśmy zdecydowanie więcej. W mojej opinii nadal brakuje nowych map które w przyszłości mogłyby ubogacić mappool’a na turniejach, przez co rozgrywka byłaby jeszcze ciekawsza. Szczególnie może drażnić opieszałość Valve’a jeśli chodzi o wprowadzanie jakichkolwiek zmian, w tym roku doczekaliśmy się tylko nowego de_dusta 2 który nie został przyjęty ze zbyt wielkim entuzjazmem. Organizatorzy turniejów i tak starają się urozmaicić rozgrywki jak najbardziej to jest możliwe ale bez wsparcia producenta możliwa jest wyłącznie zmiana formatu rozgrywek. Mam złudną nadzieje że w przyszłym rokiem się to zmieni, Valve bierzcie się do roboty!

Polska scena pręży muskuły

Na naszym krajowym podwórku zmieniło się w tym roku bardzo dużo. Pojawiły się nowe drużyny, które przebojem wbiły się do polskiej czołówki i przemeblowały dotychczasowy układ sił, co znacznie zachwiało dotychczasową hegemonią Virtus Pro, szczególnie że był to słabszy rok dla polskiej formacji spod znaku niedźwiedzia. Z drugiej strony Team Kinguin, który zawsze był w cieniu Virtusów, ugruntował swoją pozycję poprzez zwycięstwo w drugim sezonie PLE, poza polską sceną świetnie poradzili sobie na finałach WESG gdzie zajęli 2 miejsce. Warto wspomnieć o PPL’u który powstał przez wspołpracę Pago oraz Faceit’a, gdzie zbiera się i wspólnie gra śmietanka polskiego CS’a . Oprócz tego odwiecznego duetu na polskiej scenie zauważamy tercet drużyn aspirujących do najwyższego poziomu gry. A mianowicie jest to: Ago, Venatores oraz Pride. Drużyny te mają wielki potencjał i już w tym roku pokazały że są w stanie rywalizować z najlepszymi jak równy z równym, dlatego jestem pewny, że w przyszłym roku przyniosą nam wiele emocji i wspaniałe widowiska oraz mam nadzieje godną reprezentacje na międzynarodowych turniejach.virtus

Co z 2017 szczególnie zapadnie nam w pamięć? 

Kazdy będzie miał tutaj swoją osobistą listę sytuacji które zapamięta na długo, ja wyróżnie te które uważam za szczególnie ważne i interesujące. Będzie to na przykład mecz piłki nożnej rozegrany przez Virtus Pro z SK, który przyciągnął na transmisję ogromną liczbę widzów i pokazał nam że proplayerzy to też normalni ludzie, którzy mają swoje pasje i hobby poza profesjonalną grą. Mimo porażki Virtus Pro, wspomnę też o rewanżu na Astralis za finał Majora, czyli Clash for Cash, bo to pierwsza taka sytuacja gdy jeden mecz rozstrzyga o zdobyciu tak wysokiej nagrody. Trudno będzie natomiast zapamiętać wszystkie niesamowite akcje graczy, wygrane clutche, skany przez ściany i smoke’i i ace’y bo było ich po prostu mnóstwo i powinniśmy się cieszyć że mieliśmy szanse to wszystko zobaczyć. Warto wspomnieć również o tym jak zmienia się podejście do samego esportu. Coraz więcej ludzi nie mających wcześniej styczności z naszym esportowym środowiskiem uważa że to przyszłość i dostarczając tyle emocji ludziom, stanie się on jednym z powszechnych źródeł rozrywki.

I tego w nadchodzącym życzę nam wszystkim, abyśmy razem współtworzyli i obserwowali stały rozwój samego CS GO jak i całego środowiska esportowego oraz aby za rok każdy z nas mógł z dumą wspominać kolejne osiągnięcia polskich drużyn.