Counter Strike: GO
23.11.2017 20:55

WESG 2017: ParadokS kontra LEGO, czyli Polki przeciwko Francuzkom

Trudna przeprawa dziewczyn z drużyny ParadokS przeciwko LEGO i ostatecznie przegrane spotkanie 0:2

Mecz rozpoczął się na mapie Cache. Runda pistoletowa wpadła na konto Polek, wygrywając tę pierwszą, wygrały również drugą, ale w pewnym momencie po prowadzeniu 2:0, nagle to zespół Francuzek powrócił do meczu i był remis, 2:2. To co się stało później, wyglądało bardzo źle gdyż dziewczyny z drużyny ParadokS – Polska – zaczęły tracić kolejne rundy i wynik już nie był taki dobry dla naszego, polskiego zespołu. Po czasie słabszej gry, wreszcie przyszła pora na „comeback” i to co zrobiły dziewczyny z Polski naprawdę fenomenalna gra aż do zakończenia pierwszej połowy, w rezultacie przegrana przez Polki, 8:7. Druga runda pistoletowa wygrana przez Francuzki i znów robiło się nie za ciekawie. Po zmianie połów w polskim zespole nie działo się najlepiej, ponieważ Polki przegrywały rundę za rundą, lecz po chwili wydawać by się mogło, że reprezentantki Polski powrócą do meczu i powoli odwracały przebieg spotkania, wygrywając kilka rund z rzędu, 11:14. Wynik dla Francuzek nie był już tak dobry, gdyż Polki zrobiły „comeback” do wyniku 12:14. Końcówka pierwszej mapy zdecydowanie dla francuskiego zespołu. Ostatecznie Polki przegrały 12:16.

Druga mapa, Inferno, początek należał do drużyny LEGO, ale później to ParadokS wygrały 3 rundy. Jednak dalej było trochę słabiej, gdyż to Missa i jej koleżanki „uciekały” z wynikiem. Polski zespół nie wiedział za bardzo jak tutaj przeciwstawić się swoim przeciwniczkom, a rundy oddalały się zdecydowanie. Po chwili było 8:4 dla LEGO.  Przed końcem pierwszej połowy, Polki wygrały dwie rundy pod rząd. Pierwsza połowa dla LEGO, 10:5. Polki drugą połowę rozpoczęły bardzo dobrze, od wygrania rundy pistoletowej, przez co wygrały również kolejne 4 rundy. Z wyniku 5:10 na 9:10. W dalszej części meczu, lepiej zagrała ekipa ParadokS, która to właśnie powróciła do spotkania, 12:13. A po chwili remis, 13:13. I w końcu wyszliśmy na prowadzenie. Małgorzata „goś” Czernecka w pojedynku 1 na 1 okazała się być lepsza. Końcówka drugiej mapy była bardzo zacięta, zarówno zespól z Francji jak i Polski walczył „runda za rundę”.