Sprzęt
16.09.2017 20:05

VR Tracking czyli Virtual Reality made in Poland

Pamiętacie WalkinVR, o którym pisałem przy okazji Good Games Warsaw? W skrócie, powstało specjalne oprogramowanie, które umożliwia korzystanie z dobrodziejstw VR także przez osoby niepełnosprawne. Teraz autor tego sterownika stworzył kolejną innowację w dziedzinie VR – VR Tracking. Umożliwia on śledzenie całego ciała w grach VR bez pomocy skomplikowanego zestawu kamer i kabli – jedynie za pomocą kinecta.

Jednym z głównych powodów dla których VR ma problemy z przebiciem się do domów przeciętnych użytkowników jest cena. Nie dość, że sam system VR kosztuje dość sporo to w dodatku wymaga mocnego komputera, który też wiąże się z niemałym wydatkiem. Pewnym rozwiązaniem problemu jest zakupienie systemu VR w okrojonej wersji, tzn. składającego się tylko z hełmu i kontrolerów rąk. Tracimy jednak wtedy możliwość korzystania z aplikacji, które wykrywają także ruch nóg i reszty ciała. Grzegorz Bednarski, twórca WalkinVR, w pewien sposób obszedł ten problem, pozwalając na wykorzystanie w tym celu kamer dołączanych do konsol XBox. Posiadacze hełmów HTC Vive muszą korzystać z Kinecta 360, natomiast użytkownicy Oculusa mogą z nim zespolić zarówno Kinecta dla wersji 360 jak i One.

W jaki sposób połączyć urządzenia, jak sprawdzają się w praktyce oraz jakie zmiany są planowane w przyszłości – wszystko opisuje video tutorial, który prezentujemy poniżej:

Jak podkreśla twórca, jego modyfikacja nie ma na celu bezpośrednio konkurować z pełnymi zestawami VR – są one chociażby bardziej precyzyjne. Ale jego software może być swego rodzaju tanią wersją demonstracyjną dla osób, które nie są jeszcze przekonane czy chcą wydawać pieniądze na „pełną wersję”. Sterownik można ściągnąć ze strony Driver4VR w cenie 10,40 euro. Zainteresowanych zapraszam tutaj -> http://www.driver4vr.com/.