Virtus.pro
Counter Strike: GO
30.08.2017 20:15

Katastrofa Polaków w Malmö – Virtusi wracają do domu po 1. dniu DreamHacka!

Po bardzo słabym występie przeciwko Natus Vincere Virtus.pro musieli zmierzyć się w meczu o pozostanie na DreamHack Malmö z ekipą Renegades. Niestety polscy kibice po raz kolejny zobaczyli bardzo słabe spotkanie w wykonaniu Polaków, po którym nasza drużyna pożegnała się z turniejem.

Przed turniejem w Malmö polscy kibice byli niezwykle ciekawi formy, jaką zaprezentuje tam Virtus.pro. Po okresie gigantycznych problemów i całkiem nieźle rozegranym Majorze, postawa Polaków po przerwie urlopowej była jedną wielką niewiadomą. Jednak chyba niewielu spodziewało się aż tak złego scenariusza. W meczu „o wszystko” rozgrywanym na mapie Cache Virtus.pro zaczynali po stronie CT. Jednak tę połówkę można podsumować jednym określeniem – totalna katastrofa. Polacy grali bez pomysłu i bez planu, co skrzętnie i skutecznie wykorzystywali Australijczycy, grający w tej części spotkania bez większego wysiłku. W efekcie po pierwszej połowie zobaczyliśmy wynik 14:1, a przy stanie 8:0 Neo i Pasha mieli tylko po jednym fragu! Po zamianie stron Polacy odrobili co prawda sześć rund, ale przewaga przeciwników była po prostu już zbyt duża by pozwolić naszym zawodnikom na jakikolwiek comeback. Tym samym VP to pierwsza drużyna, która żegna się z turniejem i to już pierwszego dnia jego trwania. Co jest tym bardziej przykre, że przecież Polacy byli obrońcami tytułu z Las Vegas.

Virtus.pro vs. Renegades – 7:16