Counter Strike: GO
06.07.2017 09:35

„Pasha” sugeruje rozpad składu „Złotej Piątki”?

W tym tygodniu rozegrany został kolejny duży turniej z udziałem naszej najwyżej notowanej drużyny, czyli Virtus.pro. Po raz kolejny (nie oszukujmy się, bo nie ma co liczyć Adrenaline Cyber League 2017) nasi zawodnicy zajęli najniższe miejsca.

Przypomnijmy sobie, w tym roku Virtusi zaczęli bardzo dobrze. Zajęli 3. miejsce w WESG, następnie 2. miejsce podczas Majora w Atlancie oraz wygrali DreamHacka w Las Vegas. Po tym okresie nastąpił spadek formy. 7-8 miejsce w Katowicach, 12-14 lokata podczas StarLadder i-League StarSeries, przedostatnia lokata podczas ESL Pro League, skutkująca potem przegranymi barażami o utrzymanie się w tej prestiżowej lidze online. Na samym końcu Pasha i jego koledzy zajęli przedostatnie miejsce w Esports Championship Series. Wszyscy liczyli na poprawę formy podczas ESL One w Kolonii no i…

Zmiany na pewno nastąpiły. Virtusów zaczął prowadzić Snax. Polacy potrafili czasami zaskoczyć, jak np. Immortals podczas spotkania na Cobblestone, jednak… nadal czegoś brakuje. Porażkę z SK Gaming, czy też Immortals, będących w zwyżkowej formie można wybaczyć, jednak… tak słabo zagrane spotkanie z Heroic dobrze nie wróży. Po całym turnieju najbardziej rozpoznawalny i lubiany zawodnik Virtusów napisał bardzo emocjonalny post, który zakończył słowami: „Jest ciężko, będzie Jeszcze ciężej . Jak to przetrwamy razem i się nie rozpadniemy , będzie „cud nad Wisłą„. Nie trudno się zgodzić, ponieważ następnym turniejem jakim zagrają Polacy będzie pierwszy od dawna Major rozegrany na własnej ziemi, do którego podchodzą z bagażem bilansu 0-3 podczas ESL One, gdzie zagrali systemem szwajcarskim, takim samym jaki będzie w Tauron Kraków Arenie.

Czy po dramacie w Majorze i nie utrzymaniu statusu „Legend” skład Virtusów może się rozpaść? Z jednej strony lepiej żeby się tak nie stało, bo jednak każdy kibic kocha to, że są ze sobą na dobre i na złe, z drugiej strony, czy świeża krew nie będzie jakimś impulsem? Znane są zarówno plusy jak i minusy takich zmian, np. patrząc po fnatic (słabsze wyniki po zmianie składu), jak i FaZe Clan (po dojściu NiKo wbili się na dobre do CSowej czołówki).

Cały post Jarosława „Pashy” Jarząbkowskiego:

Niestety co najbardziej może boleć? Wiadomo, że porażki trzeba krytykować, jednak postawa kibiców, krytykujących np. występy Virtusów w reklamach Media Markt jest nie na miejscu. Przypomnijmy zarówno gra jak i występy w reklamach to ich praca… I nie można tego krytykować.