Counter Strike: GO
26.06.2017 07:44

SK pokonuje FaZe w finale Esports Championship Series

Aż trzech map i dogrywek na dwóch z nich potrzebowaliśmy, by poznać triumfatora turnieju Esports Championship Series! Ostatecznie lepsza okazała się brazylijska ekipa SK Gaming, która pokonała FaZe Clan 2:1.

Pojedynek toczył się na mapach Mirage, Inferno i Train. Pierwsza rozpoczęła się bardzo dobrze dla FaZe, które bez problemu zgarniało na swoje konto kolejne rundy, doprowadzając do ogromnej przewagi przy stanie 10:2. Brazylijczykom udało się jednak wygrać trzy ostatnie rundy pierwszej połowy, dzięki czemu zachowali jeszcze szanse wygrania 1. mapy. W drugiej połowie zobaczyliśmy zupełnie inną grę SK, które nagle zaczęło szaleńczy pościg za FaZe, doprowadzając do remisu przy stanie 11:11. Wtedy kioShiMa zdobył 3 fragi, co wyprowadziło jego drużynę na prowadzenie, którego nie oddali już do końca tej mapy.
Na inferno wszystko zaczęło się od wygranej pistoletówki przez FaZe. Wygrali oni również kolejne rundy anty-eco. Niestety nie dało im to spodziewanej bezpiecznej przewagi, a cała pierwsza połowa Interno padła łupem SK Gaming 9:6. Obudzili się dopiero po zamianie stron, a widzowie zobaczyli kolejny come back, tym razem jednak skuteczny – FaZe drugą połowę również zakończyli wynikiem 9:6, tyle, że na swoją korzyść, co doprowadziło do dogrywki. W dogrywce jednak lepsi okazali się brazylijczycy i o losach spotkania musiała zdecydować trzecia mapa, czyli Train.
Pierwsza połowa bardzo długo była jednostronna – SK Gaming doprowadzili do prowadzenia aż 11:0! Naturalnym efektem tego była pauza taktyczna ze strony FaZe, po której zdobyli dwie rundy, ale pozostałe dwie w tej połówce znowu wpadły na konto SK Gaming. I tu powtórzył się scenariusz z Inferno – druga połowa to come back Faze, jeszcze bardziej imponujący bo przecież z jakiego wyniku! I w momencie gdy mieli już swój punkt meczowy, zwycięstwo zaczęło im się wymykać, a SK doprowadziło do dogrywki. W jej pierwszej połowie zdobyli co prawda dwie rundy, ale druga już całkowicie należała do brazylijczyków, którzy wyjechali z Londynu z trofeum turnieju oraz nagrodą w wysokości 250.000 dolarów. Trzecie miejsce ex aequo zdobyły drużyny Astralis i Cloud9. Natomiast tytuł MVP turnieju powędrował do fer’a.