G2 Esports
Counter Strike: GO
08.05.2017 22:54

G2 Esports zwycięzcą DreamHack Tours 2017!

Ostatni dzień zmagań w ramach DreamHack Tours 2017 za nami. Trzy emocjonujące mecze rozegrane zostały w trybie BO3. Triumf świętuje drużyna G2 Esports, która pokonała w finale HellRaisers 2:0.

Dzień zaczął się od półfinału, który stoczyli ze sobą HellRaisers z Misfits. Na pierwszy ogień poszła mapa Cobblestone. Pierwsze rundy trafiły na konto północnoamerykańskiej ekipy, jednak w momencie, gdy HellRaisers grał z pełnym ekwipunkiem odrobił straty z nawiązką. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 8:7 z delikatną przewagą dla Misfits. Drugą połowę świetnie zaczęła ekipa HellRaisers, której zawodnik wygrał w clutchu 1vs3 pistoletówkę. Mapa była bardzo wyrównana, jednak ostatecznie wygrał ją Zero z drużyną. Na Cache’u pięknie zagrali HellRaisers. Wygrali oni pierwsze pięć rund. Potem było trochę gorzej (pierwsza połowa zakończyła się z przewagą dla nich 9:6), jednak ostatecznie oddali tylko jedną rundę wygrywając 16:7 i awansując tym samym do finału.

Drugi półfinał rozegrał się między G2 Esports i mousesports.
Drużyny rozegrały trzy mapy. Pierwsza – Overpass na początku była bardzo wyrównana. To w drugiej połowie Francuzi pokazali, że bronić bombsite’ów potrafią jak mało kto i wygrali 16:8. Niestety Cache nie poszedł ekipie z G2 Esports tak dobrze, jak pierwsza mapa. Prowadzili 14:10, jednak w tym momencie po decydujące punkty sięgnęła ekipa mousesports, którzy odrobili straty i wygrali 16:14. Mecz rozstrzygnął się na Cobblestone, którą apEX z kolegami zupełnie zdominował. Do finału przeszli oni w wielkim stylu, oddając na ostatniej mapie tylko sześć rund.

Finał rozpoczął się na Cache’u, który wybrany został przez HellRaisers. Wybór ten okazał się jednak bardzo niefortunny. Jak u siebie czuli się na tej mapie G2 Esports, którzy w pierwszej połowie oddali tylko trzy rundy. HellRaisers próbowało wrócić do gry. Wygrali drugą pistoletówkę i dwie kolejne rundy. Jednak sześć rund to wszystko, co udało się im w pierwszej mapie wygrać. HellRaisers przegrało 6:16. Decydującą mapą był Cobblestone. G2 poczuło się na początku zbyt pewnie i grali zbyt agresywnie, co wykorzystał wraz z ekipą bondik. Po przegranych pierwszych siedmiu rundach wzięli się jednak w garść i odrobili częściowo straty – pierwszą połowę przegrali ostatecznie 5:10. Druga pistoletówka poszła na konto HellRaisers, co przybliżyło ich do wygranej. Jednak G2 wygrało force’a i dokonało świetnego comebacku, wygrywając ostatecznie 16:14.

Turniej pełen był niespodzianek. Wyjątkowo dobrze poszło ekipom Misfits i Tricked. Nikt nie spodziewał się, że amerykańska formacja powalczy o wejście do finału. Z kolei Team EnVyUs i Heroic zaliczyli sporą wpadkę. Zła passa nie opuszcza także NaVi, które zdaje się przechodzić ostatnio poważny kryzys. Gratulujemy G2 Esports, które w pięknym stylu sięgnęło po zwycięstwo i nagrodę w postaci 50 tysięcy dolarów. Zwycięstwo tym bardziej ważne, gdyż zdobyte przed swoją widownią. Również MVP turnieju przypadło członkowi ekipy G2 – tytuł ten otrzymał Kenny „kennyS” Schrub. Francuski snajper dopiero w obecnej drużynie pokazał jaki drzemie w nim potencjał i udowodnił, że dalej znajduje się w samej czołówce snajperów CS:GO.

Półfinały:
HellRaisers vs. Misfits (2:0) – Cobblestone 16:14, Cache 16:7
G2 Esports vs. mousesports (2:1) – Overpass 16:8, Cache 14:16, Cobblestone 16:6

Finał:
G2 Esports vs. HellRaisers (2:0) – Cache 16:6, Cobblestone 16:14