LDLC
Counter Strike: GO
11.04.2017 23:52

EPL: Podwójna porażka Virtus.pro z LDLC, sensacyjna wygrana Kinguin z EnVyUs

Zawodnicy Virtus.pro kontynuują swoją złą passę słabych występów. Po tragicznych spotkaniach w Kijowie przyszła pora na powrót do rozgrywanych online spotkań w ramach ESL Pro League. Tutaj rywalem Polaków była międzynarodowa ekipa LDLC.

Choć nazwę LDLC nie każdy musi kojarzyć to na zawodowej scenie CSa działają już od 2012 roku, a obecnie w składzie tej drużyny znajdują się między innymi Mathieu „Maniac” Quiquerez – do niedawna trener Team EnVyUs czy Kévin „Ex6TenZ” Droolans, grający m.in. w nieistniejącym już  Titan oraz G2 Esports. Jednak wróćmy do dzisiejszego spotkania. Jak zwykle był to dwumecz, jednak zamiast spodziewanego remisu, tym razem kibice Virtus.pro jak i sami zawodnicy musieli przełknąć gorycz porażki. Szczególnie bolesny wymiar miała ona na pierwszej mapie – Nuke, którą Virtusi przegrali 16:5, między innymi za sprawą niemalże „nieistniejącego” tam TaZa. Polak pierwszy mecz zakończył z wynikiem 7 / 20 i ratio 0.37. Do końca pierwszej połowy zapowiadało się na jeszcze większy pogrom, „na szczęście” po zamianie stron Polakom udało się wygrać jeszcze trzy rundy. Wygląda niestety na to, że mapa, z której kiedyś słynęła polska formacja została niemalże kompletnie rozpracowana przez każdego ich przeciwnika, co pokazują kolejne rozgrywane na Nuke’u mecze. Nieco bardziej wyrównany przebieg miało drugie spotkanie, rozgrywane na mapie Infreno, jednak także i tutaj Virtus.pro nie dało rady lepiej dysponowanemu dzisiaj przeciwnikowi, przegrywając 13:16.
Zupełnie inną historią było spotkanie Team Kinguin z EnVyUs. Francuski zespół poczyna sobie ostatnio doskonale, czego niestety nie można było powiedzieć o ostatnich spotkaniach Polaków, tym większym więc zaskoczeniem był dzisiejszy dwumecz. Polacy z Team Kinguin na obu mapach dość szybko zyskali inicjatywę, a niektóre ich akcje mogłyby ozdobić niejeden turniej. Przykładem niech będą akcje Furlana na Inferno oraz niesamowity ninja defuse SZPERA na Cobblestone, który zapewne by się nie powiódł, gdyby nie potworny błąd ScreaM’a. Francuski zawodnik wychylił na rozbrajającego bombę Polaka mając… 2 naboje w USP. Ostatecznie na Inferno zobaczyliśmy wynik 16 : 13, natomiast Cobblestone wygraliśmy 16 do 11.

Dzisiejsze mecze Polaków w ESL Pro League:

Virtus.pro vs. LDLC 0 : 2 (5:16, 13:16)
Team Kinguin vs. Team EnVyUs 2 : 0 (16:13, 16:11)