Counter Strike: GO
27.01.2017 10:17

Pary ćwierćfinałowe ELEAGUE Major 2017

W dniu dzisiejszym rozpoczynamy walkę w ćwierćfinałach ELEAGUE Major 2017. Same play off’y rozgrywane są już w systemie BO3, tak więc na pewno zobaczymy wiele ciekawych akcji. Zobaczmy jak prezentują się pary ćwierćfinałowe ELEAGUE Major 2017.

 

16:00 Natus Vincere – Astralis

Po zmianach i dołączeniu s1mple do ukraińskiej ekipy nie wszyscy wiedzieli w jakiej są formie. Oni jednak… zaskoczyli wszystkich zajmując 1 miejsce w fazie grupowej z bilansem 48-12, mając na swojej drodze drużyny mousesports (16-3 na mapie Cobblestone), Team EnVyUs (16-6 na mapie Cobblestone) oraz SK Gaming (16-3 na mapie Dust II).
Z drugiej strony mamy lidera rankingu HLTV, który niespodziewanie męczył się i do ostatniej chwili musieli walczyć o awans do play off’ów i zostanie „Legendami”. Wszystko to zostało rozpoczęte przez niespodziewaną porażkę z zespołem GODSENT na mapie Train (6-16). W kolejnych spotkaniach poszło już im nieco lepiej wygrywając z OpTic Gaming (16-12 na mapie Train) oraz z G2 Esport (16-5 również na mapie Train). Wtedy przyszło jedno z najlepszych spotkań fazy grupowej w którym Duńczycy zmierzyli się z SK Gaming, ulegając im w dogrywce 17-19. W meczu ostatniej szansy (bilans 2-2) nie dali szans Team Liquid.
Kto wygra dzisiejsze spotkanie? Mój typ? Powinniśmy zobaczyć 3 mapy w których jednak lepsi powinni okazać się zawodnicy z Natus Vincere.

18:30 Fnatic – Gambit Esport

Powrót KRIMZa do zespołu fnatic okazał się wielkim kopem. Mało kto stawiał na to, że utytułowany szwedzki zespół da sobie radę i awansuje do play offów Majora w Atlancie. Mimo słabego początku (porażka 10-16 z G2 Esport na mapie Cache) wygrali wszystkie swoje 3 spotkania (16-13 z North na Cobblestone, 16-11 z mausesports na Dust II oraz 16-11 z Team EnVyUs na Cobblestone) zajmując 3 miejsce w fazie grupowej!
Ich rywalami jest rosyjska organizacja Gambit Esport. Dosia i spółka rozgrywają dobry turniej i w fazie grupowej ulegli tylko raz. To właśnie oni wraz z North rozpoczęli ten turniej (wygrana 16-8 na mapie Cobblestone). Następnie pokonali GODSENT (16-9 na Overpassie). W meczu o zostanie jedyną z dwóch niepokonanych drużyn w fazie grupowej ulegli jednak Virtusom 10-16 (mapa Train), jednak wykorzystali kolejną możliwość zostania „Legendami” rozprawiając się z FaZe Clan 16-14 na mapie Overpass.
Kto wygra to spotkanie? Gambit bardzo dobrze radzi sobie na tym turnieju na mapie Overpass. Jeżeli Fnatic jej nie zbanuje może być im bardzo ciężko. To właśnie Gambit jest jednym z tych zespołów, które grały mniej standardowe mapy. Czy Dosie i spółka dadzą rady ze szwedami? Cóż ciężko stwierdzić, jednak chyba lepszy skill jest po stronie szwedów.

21:00 Virtus.pro  – North

To jest chyba spotkanie na które czekają wszyscy fani esportowego cs’a w Polsce. Virtusi nie bez problemów, ale nie przegrywając żadnego spotkanie, awansowali do play off’ów mając o jeden dzień więcej odpoczynku niż swoi przeciwnicy. Na początku turnieju Polacy rozprawili się na mapie Cobblestone 16-13 z drużyną OpTiC Gaming. Nie mając łatwego losowania trafili na nieobliczalną, ale jednak chyba niekoniecznie w formie drużynę G2 Esport. Tutaj po kolejnym emocjonującym spotkaniu na mapie Nuke wygrali 16-14. W ostatnim spotkaniu zmierzyli się już z wyżej wspomnianą rosyjską organizacją Gambit Esport wygrywając 16-10 (mapa Train).
Rywalami Virtusów będzie organizacja North. Duńczycy przegrali 2 pierwsze spotkania (8-16 z Gambit oraz 13-16 z fnatic na mapie Cobblestone). Kto stawiał, że wygrają kolejne 3? Chyba nikt, jednak Duńczycy pokazali swoją siłę odprawiając zespoły HellRaisers (19-15 na Mirage), G2 Esport (16-9 na Overpassie) oraz GODSENT (19-17 na Overpassie).
Jak Polacy poradzą sobie z Duńczykami? W 2016 roku ekipy rozegrały ze sobą 20 map, z których Virtusi wygrali tylko 8. Czy w roku 2017 rozpoczniemy od plusowego bilansu z tą drużyną? Miejmy taką nadzieję.

28.01.2017
16:00 FaZe Clan – SK Gaming

FaZe Clan to jedno z większych zaskoczeń w drużynach „Legend”. Do samego końca grając o możliwość gry w play offach oraz na kolejnym Majorze bez eliminacji. Swoje poczynania rozpoczęli od pokonania jednej ze słabszych ekip (oprócz HellRaisers), czyli FlipSid3 Tacrics, później trafiając na swojego przeciwnika w 1/4 finału, czyli SK Gaming (porażka 17-19 na mapie Mirage). Co się odwlecze, to nie uciecze… tak więc FaZe wygrywając 22-18 z Team Liquid był o krok od awansu, mimo to nie udało się tego zrobić za pierwszy razem (porażka 14-16 z Gambit), ale za drugim a zarazem ostatnim (16-11 z Team EnVyUs na mapie Nuke).
Ich rywale to Brazylijczycy, którzy bardzo długo byli liderami rankingu HLTV. Tak samo jak FaZe w 1 rundzie trafili na jedną z najsłabszych drużyn, czyli HellRaisers (16-7 na Mirage), a później na swoich rywali w ćwierćfinale (19-17 z FaZe Clan). Później jednak szans nie dała im ukraińska organizacja Na’Vi (3-16 na Dust II). Mimo to, następnego dnia pokonali liderów rankingu HLTV Astralis 19-17 (Dust II) i zameldowali się w ćwierćfinale.
Kolejne ciekawe spotkanie, ale chyba najmniej optymalne dla obu zespołów, ponieważ jednego dnia mogą rozegrać aż 6 map! Czy to pomoże wygranej ekipie w ćwierćfinale, nie wiadomo… Może ćwierćfinał nie potrwa aż tak długo 🙂 . Tutaj jednak większe szanse ma SK Gaming oraz… przewagę psychologiczną.

Tak wyglądają pary ćwierćfinałowe ELEAGUE Major 2017. Drużyny które odpadną zainkasują 35 000$ i jak już wcześniej wspomniałem status „Legend”, dzięki któremu nie muszą grać w kwalifikacjach do następnego Majora. Będą to na pewno ciekawe spotkania i każdy kibic już nie może się doczekać 🙂 A według Was kto jest faworytem każdej z par?