Artykuły
09.10.2015 21:54

FESTIWAL KOMIKSU I GIER – ŁÓDŹ 2015

W zeszły weekend w łódzkiej hali Atlas Arena odbył się po raz kolejny Festiwal Komiksu i Gier, a w ramach niego również przygotowane przez ESL Polska Mistrzostwa Polski w Counter Strike: GO oraz League of Legends. W poniższej relacji postaram się pokrótce opisać, co czekało tam na żądnych wrażeń miłośników komiksowej i growej rozrywki.

Od razu dziennikarska rzetelność nakazuje mi uprzedzić dociekliwych, że relacja będzie odrobinę niepełna, ponieważ w Łodzi spędziłem tylko jeden dzień – sobotę, kiedy to rozgrywano MP w CS: GO. Same mistrzostwa – jak już mogliście przeczytać na naszych stronach – wygrała drużyna Lounge Gaming, która pokonała w finale ekipę Vexed Gamind w stosunku 2:1. W League of Legends tytuł Mistrza zdobył Syndrom Kubyda, a drugie ekipa Czas Rozliczeń.

20151003_181333-1024x576

Mistrzostwa Polski to nie jedyny kontakt z grami, jaki mieli zwiedzający łódzką Arenę. Równolegle z rozgrywkami, prowadzone były turnieje w popularne, konsolowe bijatyki – Mortal Kombat, Tekkena oraz Guilty Gear. W turniejach mógł wziąć udział każdy zainteresowany – od pro-gamerów, po totalnych amatorów. W turnieju Tekkena brał również udział przedstawiciel naszej redakcji oraz Artur „Devil” Wleklik, z którym wywiad przeczytacie tutaj. A nasz człowiek już trenuje do przyszłorocznego rewanżu. 😉  Rozstawione były również stanowiska, na których chętni mogli sprawdzić swoje umiejętności w tworzeniu gier. A w tym samym czasie w Sali konferencyjnej przyległego do Atlas Areny Stadionu Miejskiego odbywały się prelekcje osób związanych z game-dev’em.
Nie brakło również „aktywności pobocznych”, jak krótki instruktaż władania mieczem – bez względu na to, czy miecz był papierowy, stalowy czy świetlny. 😉 I powiem Wam, że chwilami zbierała się tam naprawdę pokaźna grupa uczestników. Poza tym standardowy w takich sytuacjach zestaw wystawców związanych z branżą gier, hardware, itp.

20151003_150448-1024x576

Było dużo o grach, a co z komiksami? No cóż, praktycznie cała antresola Areny była obstawiona stanowiskami autorów i wydawnictw specjalizujących się w tej twórczości. Wśród zbiorów – mnóstwo nowości, ale też wiele okazji dla miłośników komiksowej klasyki, by uzupełnić swoje zbiory. Widziałem przynajmniej dwa stanowiska, na których można było zakupić klasyki, takie jak Kajko i Kokosz czy Tytus, Romek i A’Tomek, na których wychowało się całe pokolenie, włącznie z niżej podpisanym. Znalazło się również miejsce dla przedstawicieli miesięcznika Pixel, aczkolwiek box ten wyglądał cokolwiek smętnie i nie wiem czy cieszył się dużym zainteresowaniem, bo po południu panów już nie było.

20151003_173419-1024x576

Zaskoczyło mnie nieco i zarazem zmartwiło, że frekwencja na Arenie wcale nie przypominała tego, co do tej pory widziałem na e-sportowych wydarzeniach. Trybuna zapełniła się dopiero na finał CS: GO (nie wiem jak było drugiego dnia na LOL-u), a i na płycie jakiegoś wybitnego tłoku nie było. Może część ludzi „odebrała” im antresola i stoiska z komiksami, między którymi faktycznie ciężko było się momentami przecisnąć, ale z reguły puste trybuny tak czy siak trochę kuły w oczy. Poza tym nastąpił mały zgrzyt, związany z opóźnieniami rozgrywek CSa. Finał miał sporą obsuwę ze względu na awarię Steama, więc zapowiadany na główną atrakcję wieczoru mecz Mistrzów z niemiecką ekipą Penta Sports również się opóźnił. W dodatku w pewnym momencie ochrona obiektu zaczęła okazywać zniecierpliwienie przedłużającym się dniem i okleiła tasmą wszystkie wejścia na Arenę. Nikogo, co prawda, nie wyganiano, ale jeśli ktoś wyszedł choćby na moment, mógł już nie wejść z powrotem. Mimo wszystko ze względu zarówno na rozgrywki e-sportowe, jak i mnogość pozostałych atrakcji warto było zawitać do Łodzi choćby na jeden dzień, kto wie, czy za rok nie wpadnę tam na cały weekend.