Counter Strike: GO
08.07.2016 13:34

Virtus.pro w półfinale ESL One Cologne 2016!

Cudowny dzień dla polskich fanów e-sportu i Counter-Strike’a! Virtus.pro w półfinale ESL One Cologne 2016!

Zanim zobaczymy Virtus.pro w półfinale, musieli oni pokonać w ćwierćfinale drużynę Astralis. Pierwszą mapą dzisiejszego ćwierćfinału był Overpass. Virtus.pro, którzy zaczęli mecz po stronie CT, rewelacyjnie zaczęli to spotkanie, widać było ogromne zmotywowanie przed dzisiejszym starciem. Co prawda rundę pistoletową wygrało Astralis, ale potem nastąpiła seria miażdżących wygranych rund po stronie naszego zespołu. Rewelacyjnie na tym etapie meczu pokazał się Snax, ugrywając między innymi clutcha 2 na 1 i rozbrajając w ostatnich sekundach przed wybuchem bombę podłożoną przez Astralis. Również wrażenie robiła jego dzisiejsza forma strzelecka, szczególnie z AWP-y. Przy stanie 9-1 Astralis wzięło przerwę taktyczną i dopiero od tego momentu coś zaczęło się zmieniać w rozgrywce obu drużyn. Gra stała się bardziej wyrównana, ale jeszcze przed zamianą stron Virtus.pro wygrali trzy rundy, w tym kolejny świetny clutch Snaxa.
Przy stanie 12-3 następuje zamiana stron. Tutaj nagle Polacy zaczynają grać jak sparaliżowani i każda kolejna runda staje sie łupem Astralis. Gdy na tablicy wyników pojawia się wynik 12-10, Polacy biorą time-out i wygrywają kolejną, 23 już rundę. Ale na niewiele się to zdaje, bo trzy rundy później Astralis doprowadza do pierwszego na tej mapie remisu, po 13. Tutaj zaczyna się istna wymiana ciosów, runda za rundę, remis za remis. W 30 rundzie, przy stanie 14-15 dla Astralis, Pasha zdobywa 4 jakże cenne fragi, po raz kolejny wyrównując stan pojedynku i doprowadzając do dogrywki.
Dogrywkę zaczęliśmy po stronie Terro, jednak zdziwiłby się ten, kto pomyślałby, że pójdzie nam równie słabo co w regulaminowym czasie gry. Wszystkie trzy rundy po stronie Terro ugrywamy, po zamianie stron oddajemy Astralis dwie, ale ostatnia należy do nas i pierwszą mapę kończymy wynikiem 19-17.

Nieco inny przebieg miała druga mapa, Train, którą Polacy zaczęli po stronie Terro. Pojedynek był jeszcze bardziej zacięty niż pierwsza mapa, a obie drużyny seriami wydzierały sobie rundy. Pierwsze dwie należały do Astralis, by na kolejne trzy oddać przebieg gry Virtusom. Potem znów nastąpiła seria wygranych ze strony Astralis, w tym katastrofalna siódma runda, w której Astralis zabili wszystkich Polaków, sami nie tracąc ani jednego zawodnika. Virtusom udawało się wygrywać pojedyńcze rundy, ale przewaga aż do 20 starcia była po stronie Astralis. Wtedy nastąpiła znowu seria wygranych Polaków, po czterech starciach Astralis biorą przerwę taktyczną, która jednak na niewiele się zdała i Polacy triumfują w kolejnych dwóch. Przy stanie 14-11 Astralis udaje się urwać jeszcze jedną rundę, ale Polacy doprowadzają do remisu, a w dogrywce nie dają przeciwnikom kompletnie żadnych szans i wygrywają drugą mapę 19:15.

W półfinale Polacy zmierzą się ze zwycięzcą pojedynku SK Gaming / Flipsid3 Tactics.