Counter Strike: GO
06.07.2016 17:41

Virtus.Pro niezwyciężeni w fazie grupowej ESL One Cologne!

Przed chwilą zakończyło się kolejne starcie naszej ekipy w ramach tegorocznego ESL One Cologne. Póki co, Virtus.pro niezwyciężeni przechodzą przez niemiecki turniej i stosunkiem 16:12 pokonali amerykańską ekipę Team Liquid, grając na mapie de_cobblestone. Nasza czołowa drużyna swoje drugie spotkanie w ramach niemieckiego turnieju rozpoczęła – podobnie jak wczoraj – po stronie CT. Początek był jednak zupełnie inny niż w spotkaniu z Mousesports.

Widać było, że po pierwszym meczu Polacy zyskali dużo pewności siebie, która jeszcze powiększyła się gdy w pierwszej pistoletówce byali ustrzelił cztery fragi z USP. Dzieła zniszczenia dokończył Taz i pierwsza runda szybko padła naszym łupem. Druga również przebiegła szybko według oczekiwań polskich kibiców, dopiero w trzeciej Liquid udało się przynajmniej podłożyć bombę, którą jednak rozbroił Snax, zdobywając dla nas trzeci punkt.
Czwarta runda była pierwszą graną przez Liquid na fullu, wtedy też VP zmienili styl gry, zagrali bardziej defensywnie, co jednak nie pomogło im ustrzec się od porażki, podobnie było w kolejnej. W szóstej mieliśmy już przez to spore problemy finansowe, jedynie Taz grał z zachowaną wcześniej M4, mimo wszystko udaje się nam ugrać kolejny punkt. Kolejna runda również przebiegła pod nasze dyktando, w ósmej Liquid musieli już zagrać rundę eko, co prawda z  początku udało im się zdobyć dwa fragi, ostatecznie jednak na konto VP wpada następna wygrana. Dopiero w kolejnej, po restarcie finansów, Team Liquid udaje się podłożyć bombę i doprowadzić do wybuchu. Podobny przebieg miała 10 runda, z tym, że przynajmniej Snaxowi udało się zachować broń. Tak więc w kolejnej pozostali Polacy musieli zagrać eko, M4 nie pomogła Snaxowi przetrwać tej rundy i kolejny punkt dla Liquid. W kolejnej udaje im się doprowadzić do remisu po 6.
Trzy kolejne rundy to również punkty dla nich, tak więc pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 9 – 6. Po zamianie stron pistoletówka bardzo wyrównana, ale ostatecznie po raz drugi rundę tego typu wygrywają nasi zawodnicy. W 17 decydujemy się na grę przy prawie pełnym wyposażeniu i zdobywamy kolejny punkt. 18 to już eko Liquid, więc w łatwy sposób udaje nam się doprowadzić do remisu po 9. 19 runda to kolejny reset środków i – jak poprzednio w takim scenariuszu – Liquid udaje się zdobyć w końcu punkt po serii wygranych przez nas pojedynków. W kolejnej VP zagrało dużo bardziej defensywnie, podłożyli bombę i prawie doprowadzili sprawę do finiszu, jednak clutcha 2 na 1 ugrał JDM, najpierw goniąc dwóch naszych zawodników wokół ciężarówki, a potem rozbrajając bombę.
21 runda to pokaz umiejętności snajperskich s1mple’a, które pozwoliły jego drużynie wygrać to starcie. Szybko jednak, w kolejnej rundzie, udaje nam się odzyskać punkt. Po dwóch kolejnych wygranych VP Team Liquid wzięli pauzę taktyczną, która jednak na wiele się nie zdała, bo po przerwie, mimo force’a Liquid, Snax ugrywa clutcha 2 na 1. W 26 znowu nasz Dzik daje popis świetnej gry, zdobywając 4 fragi. Ostatnie dwie rundy to rozpaczliwe próby ugrania czegokolwiek przez Liquid, jednak w każdej z nich pokazujemy wyższość, ostatecznie wygrywając to spotkanie i awansując do fazy finałowej.

Statystyki zawodników obu ekip w tym meczu (żródło: HLTV.org):

Virtus.pro niezwyciężeni