Artykuły
23.06.2016 16:00

Silesia Open Championship – wrażenia z turnieju

Najwyraźniej ESL, którą dość szeroko przedstawiałem w jednym z ostatnich artykułów, z otwarcia Areny, postanowiła wyjść z e-sportem jeszcze bardziej do ludzi którym obcy jeszcze jest ten rodzaj rywalizacji. Dowodem na to jest odbywający się w trzeci weekend czerwca, turniej pod nazwą Silesia Open Championship, zorganizowany wspólnie z jednym z największych centrów handlowych na Śląsku – Silesia City Center.

Co sprawiło, że turniej ten wyróżniał się na tle pozostałych wydarzeń ze świata e-sportu? Nie tylko był skierowany stricte do ludzi, którzy pasjonują się sportem, ale również miał zapewne na celu przyciągnięcie uwagi przeciętnego bywalca centrum handlowego, który wybrał się na weekendowe zakupy. I cel ten udał się znakomicie, bo co chwilę pod sceną zbierał się tłumek gapiów, zaciekawionych tym, co działo się na dużym telebimie. Chociaż użycie słowa „scena” jest odrobinę na wyrost, bo Silesia Open Championship nie było zrobione z typowym dla ESL rozmachem, było to raczej skromne stoisko z 20 stanowiskami, podwyższeniem i telebimem. I to właściwie jedyny zarzut, jaki mam do tego pomysłu. Mecze (turniejów CS: GO i FIFA) transmitowane były oczywiście na platformie Twitch.tv, z profesjonalnym komentarzem prosto ze studia ESL.

silesia 2

Widać było jednak, że sednem weekendu jest turniej CS: GO, w którym pula nagród wynosiła 20 tysięcy złotych. Wbrew temu, co można było się spodziewać patrząc na listę drużyn – wygrała ekipa Skillside, pokonując w półfinale faworyzowanych graczy Pride Gaming a w finale – Team Refuse, zgarniając 10 tysięcy złotych. Niedzielny turniej FIFY nie był już aż tak uważnie śledzony przez publiczność, choć chętnych do wzięcia udziału nie brakowało.

Niemała była również pula nagród w konkursie cosplay, w którym wzięło udział aż 16 uczestników. W dodatku praktycznie każdy z nich zaprezentował wysokiej jakości kostium, niektórych można było już skojarzyć z innych turniejów. Głowna nagroda – 3 tysiące złotych – powędrowała do Michała Gwiazdy, znanego jako Crafts of Two, w kostiumie Reapera z Overwatch.

silesia 1

W przerwach między turniejowymi zmaganiami na scenie niepodzielnie panowały konkursy, w których można było wygrać gadżety od ESL oraz Silesia City Center. Czasem trzeba było się wykazać wiedzą typowo e-sportową, czasem bardziej ogólną, wyniesioną ze szkoły. Ciekawie oglądało się reakcje przypadkowych gapiów, wyłapanych z tłumu i wyciągniętych na scenę „do odpowiedzi”, ale po pierwszym zmieszaniu większość świetnie radziła sobie z zadaniami. Co bardzo cieszy mnie na każdym e-sportowym wydarzeniu, nie brakowało rodziców, którzy przyprowadzili swoje pociechy, by pokazać im czy to CSa, czy turniej w FIFĘ, czy w końcu konkurs cosplay.

silesia 4

W tle głównych zmagań toczyły się otwarte dla wszystkich chętnych starcia w obie gry. W turnieju CSa, w którym zawodnicy mierzyli się w trybie deatchmatch, zgarnąć można było karty paysafecard oraz drobne gadżety. Chęć rywalizacji nie ustała wraz ze zdobyciem ostatniej nagrody rzeczowej. Gdy już część turniejowa zakończyła się, gracze zamienili deatchmatch na klasyczne 5 v 5. Członkowie naszej redakcji, w składzie – niżej podpisany oraz operator kameroaparatu – Szympek, również próbowali swych sił w tych starciach, ze zmiennym powodzeniem. 😉

silesia 3

Nie da się ukryć, że bardzo podobają mi się takie inicjatywy i życzyłbym sobie więcej takich turniejów w ogólnodostępnych miejscach, takich jak właśnie centra handlowe. Bardzo fajnie ze strony organizatorów, że udostępnili komputery do swobodnej rozgrywki i nikt nie przeganiał graczy, gdy Ci wpadli na pomysł rozegrania tych klasycznych 5 v 5 w CS. Im więcej takich otwartych, darmowych wydarzeń, tym większa szansa, że postronni „świadkowie” zaczną dostrzegać właściwy potencjał e-sportu i traktować go z należytą powagą. Czego sobie i całemu e-sportowemu światu życzę. 🙂