piątek, 22 Cze 2018
Home / Esport / Finał MSI 2018 | Royal Never Give Up vs KingZone DragonX
Finał MSI 2018

Finał MSI 2018 | Royal Never Give Up vs KingZone DragonX

W ostatnią niedzielę byliśmy świadkami historycznego wydarzenia. Nie chodzi mi tutaj o sam finał MSI 2018. Mecz jak mecz. Widzieliśmy już nie takie rzeczy i to nie tylko w finałach międzynarodowych rozgrywek. Dzisiaj zamiast na samym spotkaniu chcę się skupić na tym, co oznacza ono w kontekście przyszłości profesjonalnej sceny League of Legends.

Finał MSI 2018

Ten tekst powstaje dwa dni po finale. To bardzo dużo czasu. Wszyscy fani od dawna znają już wynik. Większość z was widziała pewnie spotkanie na żywo albo obejrzała powtórkę. Części pewnie wystarczyły tylko skróty a niektórym nawet sama relacja tekstowa na jakimś portalu. Chodzi o to, że już wiecie, co się wydarzyło, jaki był wynik i kto był lepszy. Finał MSI 2018 wygrała ekipa Royal Never Give Up 3:1. Nie jest to jednak w żadnym przypadku koniec historii. Jesteśmy zdecydowanie bliżej jej początku.

1106

Przez 1106 dni żaden zespół nie był w stanie pokonać drużyny z Korei Południowej w meczu do trzech wygranych (BO5). Wynik ten oznacza, że przez 3 lata i 10 dni ekipy z Korei pozostawały poza zasięgiem konkurencji. Ostatni raz pokonać reprezentantów LCK udało się drużynie EDward Gaming w 2015 roku na pierwszym w historii turnieju MSI, podobnie jak tegoroczna edycja, rozgrywanym w Europie. Później przyszedł złoty okres dla drużyn z LCK. Odpadały one z turniejów dopiero w spotkaniach ze sobą, nie dopuszczając do głosu żadnego innego regionu. Aż do teraz. Jednak słabnącą dominację Koreańczyków mogliśmy zauważyć już wcześniej.

Rift Rivals

Musimy pamiętać, że Rift Rivals to nie tylko starcia Europy z Ameryką Północną. To również starcia LPL, LCK i LMS. Pierwsza edycja turnieju została wgrana przez drużyny z Chin. Mimo słabszego występu w fazie grupowej drużyny z LPL pokonały rywali z Korei w finale 3:1. Wszyscy zrzucali to na format turnieju, ale finał to finał. Nikt nie chce być gorszy od swojego bezpośredniego rywala.

All Stars

Niby turniej na rozluźnienie i dla śmiechu z dużym wpływem fanów na skład drużyn a mimo to Koreańczycy znów musieli uznać wyższość Chińczyków. Znów tryumf reprezentantów z LPL był umniejszany. A jest to już drugi wygrany przez nich turniej. Nie można na pewno narzekać na składy zespołów, które, mimo że wybrane przez fanów dość dobrze oddawały formę zawodników obecnych na turnieju.

*             *             *             *             *

Z 4 turniejów organizowanych przez Riot Games w ciągu roku, drużyny z Chin wygrały 3. Co więcej, drużyny z LCK przegrywają coraz więcej spotkań na tych imprezach. I to nie tylko z rywalami z LPL, ale też z zespołami z LMS i EU LCS. Dalej klejnot koronny, mistrzostwo świata, pozostaje w posiadaniu Koreańczyków, ale mamy już realne powody, by zastanawiać się na jak długo.

Komentarze

O Bartosz "LowCreativity" Klepaczewski

Zainteresowałem się esportem w 2010 roku przez nauczyciela informatyki z obsesją na punkcie StarCraft'a. Od 2013 roku z uwagą śledzę wszelkie możliwe rozgrywki League of Legends i o tym też piszę. W wolnych chwilach poświęcam się drugiej pasji — piłce nożnej.

Zobacz także

Fortnite 1

Podsumowanie SUPER GAME e-sport w Opolu oraz sezonu 2017/2018!

W miniony weekend zakończył się kolejny etap LG Mistrzostw Polski Szkół w E-sporcie oraz HIRO …