piątek, 25 Maj 2018
Home / Esport / Counter Strike: Global Offensive / ESL Pro League S7 – znamy przegranych
esports_1

ESL Pro League S7 – znamy przegranych

W godzinach wieczornych, po tym jak zakończyły się wszystkie spotkania formatu best-of-one rozpoczęliśmy zmagania, gdzie do zwycięstwa potrzeba dwóch map. Mają one za zadanie wyłonić najlepszych i najgorszych ze swoich grup.

Pierwsze stacie to mecz w drabince przegranych. Cloud9 podejmowało Sharks. Mapą numer jeden o być albo nie być w turnieju było de_cache. Amerykanie na pewno mieli w głowie wysoką porażkę z FaZe i tak samo polegli oni z Sharks. „Rekiny” zaskoczyły bardzo dobrą dyspozycją i niewiele zabrakło, by udało im się zwyciężyć w regulaminowym czasie gry. Amerykanom nie starczyło jednak siły w dogrywce i ostatecznie Sharks zwyciężyło pierwszą mapę wynikiem 22:20. Po przerwie zawodnicy spotkali się na de_mirage. Tutaj pojedynek był równie zacięty, jednak przewaga, którą wypracowało sobie Cloud9 w pierwszej połowie pozwoliła im na stosunkowo łatwe zwycięstwo 16:11. O tym kto pozostanie w turnieju zadecydować miała mapa Inferno. Tutaj Amerykanie nie zostawili suchej nitki na przeciwniku i oddali jedynie jedno oczko. Sharks po tej porażce niestety musiało pożegnać się z turniejem w Dallas.

W kolejnym starciu obejrzeć mogliśmy dwa mocne, europejskie miksy – FaZe Clan oraz Mousesports. Mapa de_overpass była niezwykle wyrównana, jedynie drobne błędy przesądziły o tym, że 16 punktów wpadło na konto FaZe. Druga mapa to niestety blamaż „myszy”. Udało im się zdobyć jedynie 4 punkty, przez co spadają oni do drabinki przegranych. Ekipa FaZe melduje się natomiast w finale drabinki wygranych.

Chwilę po północy zawodnicy Heroic podjęli Natus Vincere. Wcześniejsze dokonania tych drużyn wskazywały na naprawdę zacięty pojedynek. Pierwsza mapa – Cache pokazała jak mocna może być strona terrorystów na niektórych mapach. Obie drużyny pokazały się bardzo dobrze w roli atakującego. Pierwsza połowa to 9 punktów dla drużyny NaVi, natomiast druga to doskonała dyspozycja Heroic – 10 rund zagwarantowało im pewne zwycięstwo 16:11. Overpass pomimo dobrego początku ze strony skandynawskiego miksu nie dał im upragnionego zwycięstwa. Gracze Natus Vincere w drugiej połowie bez problemu odrobili straty i wygrali 16:13. Decydujące starcie oglądać mogliśmy na mapie de_mirage. Doskonały początek rosyjsko-ukraińskiej drużyny nie wskazywał na to, że Heroic podniesie się z kolan. Pierwsza połowa zakończyła się dla nich tragicznie, gdyż ugrali jedynie 3 rundy. Po zmianie strona sytuacja odwrociła się o 180 stopni. Skandynawski miks pokazał na co ich stać i po niesamowitym powrocie doprowadzili do dogrywki. Tutaj sprawa potoczyła się bardzo szybko – 4 rundy dla NaVi przesądziły o tym kto zostaje w drabince wygranych.

Ostatnie spotkanie wyłonić miało drużynę, która niestety będzie musiała pożegnać się z turniejem. NRG rozpoczęło walkę z MVP PK na mapie Cache. Tutaj to koreańczycy pokazali się z dobrej strony i dość łatwo pokonali przeciwników 16:10. Po krótkiej przerwie przenieśliśmy się na de_train. Tutaj amerykańska organizacja pokazała na co ich stać i doprowadziła do remisu w mapach, oddając jedynie 8 rund. Ostatni pojedynek tego dnia stoczył się na Mirage’u. Tutaj NRG pokazało się z rewelacyjnej strony i deklasując przeciwnika odbili się od dna na tym turnieju. Wynik nie pozostawiał wątpliwości, że to koreańczycy są gorszą drużyną – 16:2.

Jeśli chcecie dowiedzieć się kto dziś stoczy swoje pojedynki, zapraszamy do artykułu poświęconego właśnie temu zagadnieniu.

Komentarze

O Maciej "Matthei" Nowaczyk

Zobacz także

Split lato 2018

Split lato 2018 w EU i NA LCS – znamy datę rozpoczęcia rozgrywek i harmonogram spotkań

Jak zawsze, po dużym międzynarodowym turnieju w Lidze Legend następuje przerwa w profesjonalnych rozgrywkach. Czas …