piątek, 25 Maj 2018
Home / Esport / Counter Strike: Global Offensive / ESL Pro League S7 – pierwsze spotkania za nami!
esl pro league

ESL Pro League S7 – pierwsze spotkania za nami!

Mistrzostwo ligi od ESL to na pewno łakomy kąsek dla czołowych drużyn esportowych. Jak zatem poradzili sobie reprezentanci 16 drużyn w swoich pierwszych spotkaniach?

Turniej w Dallas rozpoczął się od wysokiego C. Pojedynek na najwyższym poziomie pomiędzy Cloud9, a FaZe zapowiadał się na wspaniałe widowisko. Było jednak inaczej. Amerykańska formacja nie pokazała kompletnie nic i na mapie de_cache zwyciężyła jedynie trzy rundy. Europejski miks mógł zatem cieszyć się z pewnego zwycięstwa 16:3.

Drugim meczem rozgrywanym w tym samym czasie był pojedynek „myszy” z „rekinami”. Mousesports początkowo miało problemy z rywalem i dopiero w siódmej rundzie udało im się zdobyć punkt. Później poszło już o wiele prościej. Od stanu 7-1 drużyna z Europy oddała jedynie cztery oczka. Finalnie mapa de_inferno skończyła się przegraną drużyny Sharks 16:10.

Po krótkiej przerwie na mapie Mirage spotkali się zawodnicy NRG oraz Heroic. Tutaj amerykańska formacja niestety nie popisała się. Pojedyncze wygrane na przestrzeni całego meczu nie mogły stawić wielkiego oporu dla skandynawskiego miksu. Spotkanie Heroic vs NRG zakończyło się wynikiem 16:6.

W tym samym czasie rozgrywany był także mecz Na’Vi vs MVP PK. Koreańczycy tak samo jak gracze NRG niestety nie sprawili wielkich problemów przeciwnikowi. Ukraińsko-rosyjska formacja bez większych problemów poradziła sobie z Azjatami i zwyciężyła 16:7.

Kolejna para spotkań którą ujrzeliśmy na ekranach to Liquid vs Grayhound oraz Space Soldiers vs Renegades. Te spotkania tak samo jak i wszystkie poprzednie w dniu dzisiejszym nie należały do zaciętych. Amerykanie z Liquid pewnie zwyciężyli na mapie Cache 16:5, natomiast Turcy pokonali Renegades 16:7 na mapie de_inferno.

Ostatnimi pojedynkami w formacie BO1 były starcia Astralis z OpTic oraz NiP z SK Gaming. Pierwsza para zakończyła swój mecz po jedynie 19 rundach. Astralis na de_nuke było nie do pokonania i oddało jedynie 3 rundy. Drugi pojedynek należał do najbardziej wyrównanych w dniu dzisiejszym. Zacięta walka na de_inferno pokazała, że Brazylijczycy mogą stworzyć zagrożenie na tym turnieju, pomimo słabej formy. „Nindże” po powrocie do spotkania zdołały zremisować i doprowadzić do dogrywki. Niestety dla Szwedów zakończyła się ona niepowodzeniem i finalnie SK Gaming wygrało 19:16.

Kolejne mecze, lecz już w formacie BO3 rozgrywane będą do godzin porannych. Część z nich obejrzeć możecie na kanale ESL Polska.

Komentarze

O Maciej "Matthei" Nowaczyk

Zobacz także

Split lato 2018

Split lato 2018 w EU i NA LCS – znamy datę rozpoczęcia rozgrywek i harmonogram spotkań

Jak zawsze, po dużym międzynarodowym turnieju w Lidze Legend następuje przerwa w profesjonalnych rozgrywkach. Czas …