piątek, 25 Maj 2018
Home / Esport / Czwarty dzień MSI 2018 | Podsumowanie i wnioski
Czwarty dzień MSI 2018

Czwarty dzień MSI 2018 | Podsumowanie i wnioski

Czwarty dzień MSI 2018 był bardzo ciekawy. Wiele ekip pokazało, że pomimo gorszego miejsca w tabeli, nie należy ich lekceważyć. Walka była zacięta, takie League of Legends chcemy oglądać.

KingZone DragonX vs Royal Never Give Up

Gra zaczęła się invadem Koreańczyków (blue side) na niebieskie wzmocnienie ekipy z Chin (red side). Uzyskany w czasie invadu kill, pomógł PraY’owi dominować dolną alejkę. Wsparcie miał w postaci swojego junglera, który early-mid game spędził szukając okazji na ganka. Było to spowodowane tym, że top planer KZ miał bardzo niewygodny matchup (camille vs ornn) i wiadome było, że pomoc junglera nie zmieni sytuacji w tej części mapy. Niebieska drużyna starała się powoli prowadzić swoją grę, do 17 minuty udało im się zgarnąć infernal drake’a oraz heralda riftu. Niedługo po tym, mogliśmy ujrzeć w akcji piękny cc lock w wykonaniu RNG. Ultujący Malzahar, razem z Alistarem, oraz Ornnem nie dawał możliwości ruchu potencjalnemu przeciwnikowi. Gra zaczęła się robić jednostronna szczególnie po jeden z akcji, mianowicie podczas próby zabicia Ornna przez zawodników KingZone Dragon X. Szary ekran ujrzało wtedy, aż 5 mistrzów Korei. Kolejne łapanki na tych zawodnikach dawały Kai’sie Uziego ogromną przewagę nad przeciwnikiami. W 30 minucie gry, przewaga RNG w złocie wynosiła 10 tys. sztuk złota, a oni sami zniszczyli nexus przeciwnika dwie minuty później.

Fnatic vs Flash Wolves

Spotkanie zapowiadało się arcyciekawie. Najlepsza drużyna z Europy podejmowała drużynę z Tajwanu, która w tym turnieju radzi sobie bardzo dobrze. O tym meczu, w bardzo krótkich, prostych słowach. Drużyny dzieliły się objectivami, FW podbierało smoki, a Fnatic niszczyło wieże za wieżą. Spora ilość zniszczonych wież robiła dużą presję na mapie. Dzięki uzyskanej presji, Fnatic było w stanie wykończyć przeciwników w 34 minucie, z 6 tys. sztuk złota przewagi. Warto zauważyć, że zwycięzcy EU LCS mieli o wiele mniej zabójstw w tym meczu, niech będą więc Wam przykładem, że League of Legends to gra nieoparta jedynie na zabijaniu.

EVOS Esports vs Team Liquid

Dwie najgorzej prezentujące się na tym turnieju drużyny. Mecz od samego początku był spokojny. Był wręcz na to skazany, patrząc na kompozycję obu drużyn, szczególnie Team Liquid. Ekipa z NA LCS grająca po red side  miała łatwiejsze podejścia pod smoki, co wykorzystali zabijając dwa cloud drake’i. Nieudolnie próbowali oni natomiast zdobyć parę killi w czasie invade’u na czerwone wzmocnienie przeciwnika. Później jednakże nastąpił team fight, który zapoczątkował dominację kog maw’a, którym posługiwał się Doublelift. EVOS Esports ze stratą kilkunastu tys. sztuk złota przegrało to spotkanie.

Royal Never Give Up vs Flash Wolves

FW postawiło na część kompozycji Team Liquid z poprzedniego meczu. Chcieli oni zagrać wokół kog maw’a, co sugerował pick tahm kench’a na supporta oraz shena na top lane’a. Zestawienie te słabo pokazało się w 8 minucie meczu, kiedy to drużyna z Chin złapała Graves’a. Po tym zabójstwie spostrzegli oni agresywne ustawienie rywali,  postanowili walczyć, co zaowocowało nieoficjalnym quadra kill’em dla adc RNG. Zabójstwa te przełożyły się na sytuację w złocie. 5 tys. sztuk złota przewagi mogli się pochwalić reprezentanci regionu LPL. Potem formalnością było, wzięcie pierwszej wieży, mountain drake’a i heralda riftu. Po wzięciu barona w 25 minucie, potrzebowali kilku podejść pod bazę przeciwnika, by w końcu zniszczyć ich nexus.

KingZone DragonX vs EVOS Esports

Ciężko powiedzieć coś konkretnego o tym meczu. Gra zaczęła się od nieudanej próbie pojedynku skarnera (EVOS Esports) z zac’iem (KZ). Nieudolność junglera drużny z Wietnamu i problemy jego botlane’u z wymianami na linii. Mistrzowie Korei mieli prostą drogę po objectivy, sytuacji nie poprawiała dyspozycja junglera EVOS, który łączenie umarł 7 razy w tej rozgrywce. Korea wygrała ten pojedynek nie oddając przeciwnikowi nawet jednej wieży. Gra trwała tylko 25 minut.

Team Liquid vs Fnatic

Mecz dnia dla fanów z Europy. Niestety nie wyglądał on przyzwoicie dla Fnatic. Zwycięzcy NA LCS od samego początku dyktowali warunki na mapie. Potem było klasycznie. Ekipa Impacta po długiej przeprawie, która polegała raczej na zdobywaniu przewagi na mapie, zakończyli spotkanie w 40 minucie. Gdyby nie drużyny, które grały w tym spotkaniu, można byłoby po prostu na nim usnąć.

Tabelka na koniec dnia:

Screen Shot 05-14-18 at 06.28 PM

 

Komentarze

O Daniel "approve" Max

Miłośnik esportu, szczególnie sceny League of Legends. Próbował/próbuje swoich sił jako gracz, analityk, a teraz nawet dziennikarz! Wolałby przeżyć apokalipsę zombie, niż zjeść jajko sadzone bądź śledzia. Fan EDM'u. Jego marzeniem jest odwiedzenie Ameryki, Kapsztadu oraz Tommorowland'u. Od pewnego czasu singiel, smutki po rozstaniu topi w sokach pomarańczowych - są naprawdę pyszne! ^^

Zobacz także

Split lato 2018

Split lato 2018 w EU i NA LCS – znamy datę rozpoczęcia rozgrywek i harmonogram spotkań

Jak zawsze, po dużym międzynarodowym turnieju w Lidze Legend następuje przerwa w profesjonalnych rozgrywkach. Czas …