wtorek, 19 Cze 2018
Home / Esport / Finał rozgrywek najlepszej ligi na świecie. Kingzone DragonX vs Afreeca Freecs
Kingzone DragonX vs Afreeca Freecs
All rights reserved by lolesports

Finał rozgrywek najlepszej ligi na świecie. Kingzone DragonX vs Afreeca Freecs

14 kwietnia o 10:00 rozpocznie się pojedynek o miano najlepszej drużyny w Korei. Pojedynek Kingzone DragonX vs Afreeca Freecs zdecyduje nie tylko o tym, kto będzie reprezentował najlepszy region na świecie na MSI, ale też o tym, kto będzie nieoficjalnie najlepszą drużyną na świecie.

Dla osób, które dopiero od niedawna interesują się profesjonalną sceną League of Legends stwierdzenie to może wydawać się zdecydowanie przesadzone. Spójrzmy jednak na fakty. Ostatnia porażka Koreańskiej drużyny w meczu do 3 wygranych miała miejsce prawie 3 lata temu na MSI w 2015 roku, kiedy to chińska drużyna EDG pokonała w finale 3:2 SKT. Od tamtej pory mieliśmy 5 dużych międzyregionalnych turniejów. Koreańczycy wygrali wszystkie z nich. Dodatkowo nikt nie był w stanie wyeliminować drużyn z ich regionu poza nimi samymi. Dlatego też najlepszą drużynę w LCK możemy nazywać najlepszą na świecie.

Kingzone DragonX: kompletna dominacja

Faworyci poprzednich mistrzostw świata nie mieli sobie równych w tym sezonie. Nikt nie mógł ich nawet dotknąć. Po porażce na inaugurację sezonu z ich pogromcami na mistrzostwach świata (KSV wcześniej Samsung Galaxy) przegrali tylko jeszcze jeden raz z BBQ Olivers. A musimy pamiętać, że pierwsza ich porażka przyszła w osłabionym składzie, ponieważ zmuszeni byli grać bez swojej gwiazdy na topie Kima „Khana” Dong-ha.

Pomijając te dwie porażki KZ tłukli wszystkich jak leci. Nie było ekipy, która mogła im się przeciwstawić. Tym razem siali nawet większy popłoch niż w lecie zeszłego roku. Można to przypisać poprawie współpracy między zawodnikami oraz dołączeniu do drużyny Hana „Peanut” Wang-ho, który ewidentnie nie mógł odnaleźć się w zeszłym roku w SKT.

Afreeca Freecs: koniec z dziką kartą

Afreeca przez ostatnie dwa lata regularnie zajmowała miejsce 5 lub 4. Oznaczało to, że rozpoczynali oni fazę play-off od meczu o tak zwaną dziką kartę (mecz do 2 wygranych między 4 i 5 drużyną po fazie zasadniczej sezonu). Przez dwa lata nie udało im się go wygrać. Powoli zaczynały krążyć plotki o klątwie ciążącej na drużynie i ich niemocy, gdy przychodził koniec sezonu. Tym razem nastąpiło jednak przełamanie. Po genialnej drugiej części sezonu Afreeca zajęła drugie miejsce w lidze. Oznaczało to nie tylko bezpośredni awans do półfinału, ale też wreszcie ominięcie klątwy dzikiej karty.

Wynik ten był zaskoczeniem dla wszystkich. Jedyną zmianą w składzie była zmiana toplanera. Jang „MaRin” Gyeong-hwan opuścił drużynę a w jego miejsce przyszedł Kim „Kiin” Gi-in. Ta jedna zmiana, która początkowo wydawała się zmianą na gorsze, okazała się strzałem w dziesiątkę. Teraz Freecy udowodnili swoją wartość pokonując wyraźnie zespół gwiazd KT Rolster 3:1 w półfinale. Czeka ich teraz zdecydowanie najtrudniejszy z możliwych przeciwników.

Kingzone DragonX vs Afreeca Freecs

To powiedziawszy, myślę, że faworyt tego starcia jest oczywisty. Kingzone zdominowali rywalizację w rundzie zasadniczej ogrywając Afreecę 2:0 i 2:1. Moim zdaniem nic nie wskazuje na to, by ostateczny rezultat tej rywalizacji tym razem był inny. Jedyną szansę upatruje w tym, że skoro Afreeca już raz oszukała przeznaczenie, omijając dziką kartę. Może uda im się dokonać tego ponownie. W przeciwnym razie starcie Kingzone DragonX vs Afreeca Freecs prawdopodobnie zakończy się wynikiem 3:0.

Komentarze

O Bartosz "LowCreativity" Klepaczewski

Zainteresowałem się esportem w 2010 roku przez nauczyciela informatyki z obsesją na punkcie StarCraft'a. Od 2013 roku z uwagą śledzę wszelkie możliwe rozgrywki League of Legends i o tym też piszę. W wolnych chwilach poświęcam się drugiej pasji — piłce nożnej.

Zobacz także

Fortnite 1

Podsumowanie SUPER GAME e-sport w Opolu oraz sezonu 2017/2018!

W miniony weekend zakończył się kolejny etap LG Mistrzostw Polski Szkół w E-sporcie oraz HIRO …