sobota, 18 Lis 2017
Home / E-Sport / Counter Strike: Global Offensive / Emocjonalny wpis Snaxa o zmianach w Virtus.pro
Eleague Premier 2017

Emocjonalny wpis Snaxa o zmianach w Virtus.pro

Co prawda rosyjska organizacja zapowiadała zmiany ról w zespole dopiero po turnieju ELEAGUE Premier 2017, jednak pierwsza i najbardziej spodziewana zmiana nastąpiła już teraz. Do roli prowadzącego polską formację wrócił NEO, o czym – w dość specyficzny sposób – na swoim profilu na Facebooku poinformował Snax.

Oto jak w całości brzmi wpis Snaxa (pisownia oryginalna):

Wkoncu nadszedł czas na który wszyscy czekali, kończę z byciem igl na ten moment, uważam ze nie jestem złym liderem i dość dobrze to robiłem, (moje prowadzenie z jednej strony miało uwolnić neo który miał się skupić na swojej grze i ja polepszyć ale chyba nie wyszło) Jednakże starsza część naszego zespołu(rocznik 87 i niżej) nie potrafiła aż tak dopasować się do stylu do którego ja zawsze dążyłem (freestyle) Wiec szukali problemów na każdym kroku, myśle ze decyzja jest odpowiednia gdyż brakuje u niektórych siły(tzw skilla) który pociągnął by drużynę. Znów zapewne dostanę wolna rękę żeby grać po swojemu, mam nadzieje ze na ten moment wystarczy żebyśmy mogli pociągnąć drużynę dalej niż grupę, bo ostatnimi czasy nikt nie świecił skillem( No w sumie Pasha trzymał jedyny poziom) niesamowite jest to ze dla dobra drużyny ja (jeden z lepszych w tej drużynie) poświęciłem się na bycie liderem po to by poustawiać nas jakos do porządku odrzucając możliwość bycia znowu w najlepszej 20, ale przecież w tej grze chodzi o bycie drużyna i granie jak drużyna, wydawało mi się ze starsza ekipa trochę niepotrzebnie szukała błędów wszedzie, gdzie każdy powinien skupić się na sobie. Teraz idą nowe czasy, będziemy grać zapewnię bardziej sztywnie i ja będę mógł się skupić na sobie, życzę naszym tez żeby odnaleźli wkoncu siebie bo czekamy już na to trochę 😉 Czasy trochę się zmieniły większość drużyn ma samych kotów rzadko ktoś ma ratingi poniżej 0.80 na lanach, a u nas jest problem u niektórych żeby wyjść z 1.00 (czyli tzw na plus) oby doświadczenie które chłopaki maja po 17 latach gry w csa wkoncu wyszło na powierzchnie.
Mam nadzieje ze neo już odpoczal od bycia igl wkoncu pół roku minęło :) Ja wrócę kwestia czasu, trzymajta się dziki #cios #numberone

Czy ta zmiana pomoże Polakom poprawić i poukładać sytuację oraz wyjść z aktualnego, głębokiego kryzysu? To pewnie okaże się za jakiś czas. Osobiście nie spodziewałbym się wyraźnej poprawy już podczas zbliżającego się ELEAGUE Premier 2017 – pierwszy mecz Polaków z EnVyUs już w nocy z piątku na sobotę, więc jest to zdecydowanie zbyt mało czasu by „uspokoić” grę. Poza tym z wpisu można wywnioskować, że problemy czysto techniczne i taktyczne to nie jedyna przeszkoda na drodze Virtus.pro. Można zauważyć, że między zawodnikami prawdopodobnie powstał jakiś dziwny konflikt, który każdy kolejny nieudany turniej i związana z tym frustracja mogły tylko pogłębić. Frustrację tą widać było chociażby w toczącej się kilka dni temu dyskusji na jednej z grup esportowych na Facebooku, do której w pewnym momencie włączył się Janusz „Hayabusa” Kubski – ojciec NEO, manager Team Kinguin i jeden z pionierów esportu i rozwoju sceny CS-a w Polsce. Dyskusja toczyła się na temat odbywających się w weekend Mistrzostw Polski, które wygrało Kinguin. Hayabusa, na stwierdzenie, że przy braku VP to są troche vice-mistrzostwa Polski, odpowiedział, że z aktualną formą VP mogłoby mieć problem z każdym z trójki finalistów turnieju. To wywołało dość ostrą, wręcz obcesową wymianę zdań między nim i Pashą – i nie jest to pierwszy przypadek, kiedy między Hayabusą a zawodnikami Virtus.pro dochodzi do słownych utarczek. Poprzednio do spięcia doszło pomiędzy nim a TaZ-em. Jakiekolwiek nie byłoby podłoże takich sytuacji, raczej nie pozostają one bez echa w drużynie, bo nie wydaje mi się, że są one obojętne chociażby dla samego NEO.
Na ile więc skuteczne będą aktualne zmiany, jeśli poza nimi w drużynie źle się dzieje i zawodnicy mają problemy z dogadaniem się? Oby mimo wszystko dały jakiś skutek, choć dużo chętniej widziałbym zatrudnienie sportowego psychologa, który pomógłby zawodnikom poukładać całą tę skomplikowaną sytuację – a być może wskazał inne rozwiązania problemu? Nawet jeśli miałyby się wiązać ze zmianami „kadrowymi” w składzie… Ciężko o tym myśleć, ale w pewnych sytuacjach to chyba lepsze, niż patrzenie jak potężny niegdyś okręt idzie nieuchronnie na dno? A jakie jest Wasze zdanie?

foto: http://pl.csgo.wikia.com/wiki/Snax

Komentarze

O Zbigniew "Emill" Pławecki

Z grami związany od 1991 roku, kiedy to w jego domu pojawił się Commodore64. Potem była styczność z PC, Gameboyem, PS2, X360, PSP i obecnie XOne. Przez 3 lata pracował aktywnie przy tworzeniu zina SS-NG, będącego nieoficjalną, fanowską kontynuacją Secret Service. W międzyczasie różne krótkie epizody współpracy z paroma innymi portalami o grach. Obecnie, poza zagrywaniem się na konsoli, ćwiczący swoje umiejętności w CS: GO, a poza graniem miłośnik muzyki klubowej, domorosły, jeden z niewielu w Polsce niepełnosprawnych DJów i organizator imprez klubowych.

Zobacz także

IEM_Oakland2017_EventAnnouncement_Website

Intel Extreme Masters Oakland 2017: Rozpoczynamy mecze półfinałowe

Po fazie grupowej, ćwierćfinałach, przyszedł czas na ostatnie spotkania półfinałowe oraz wielki finał Intel Extreme …