środa, 22 Lis 2017
Home / Sprzęt / Test słuchawek gamingowych – wielkie porównanie
test słuchawek

Test słuchawek gamingowych – wielkie porównanie

Kiedyś składając komputer pod gry główny nacisk kładło się na elementy znajdujące się w obudowie – procesor, pamięci, karta graficzna, płyta główna itp. Teraz coraz większa liczba graczy inwestuje również w mniej lub bardziej profesjonalne peryferia, takie jak monitor, klawiatura, mysz czy słuchawki. W dawnych czasach grania sprawa z dźwiękiem była prosta – większości monitorów towarzyszyła para białych głośników, z których wydobywał się zwykle dźwięk przeciętnej jakości, ale zwykle to wystarczało. Dziś coraz częściej stawia się na słuchawki, szczególnie w grach, gdzie ważna jest lokalizacja przeciwnika. I to właśnie test słuchawek kilku popularnych marek postanowiłem przeprowadzić. 

Aby wykonać mój test słuchawek, wybrałem dwa bardzo popularne modele – Razer Kraken Chroma 7.1 oraz HyperX Cloud II, a także nieco mniej znane oraz trochę niedoceniane słuchawki firmy Plantronics – Rig 500HD. Zauważyłem bowiem, że w internecie często można się natknąć na wrażenia z użytkowania poszczególnych z nich, ale nie udało mi się znaleźć jednoznacznego porównania. Takiego, które powiedziałoby które spośród wymienionych słuchawek warte są zainwestowania pieniędzy. A nie mówimy tutaj o małych kwotach, bo za Razery trzeba zapłacić ok. 350 – 370 zł, za słuchawki HyperX Cloud II – ok. 400 zł, natomiast Plantronicsy to wydatek rzędu 300 zł. Co dostajemy za te pieniądze?

Test słuchawek postanowiłem przeprowadzić na kilka sposobów. Do testu pozycjonowania dźwięku wybrałem specjalną mapkę w CS: GO, sprawdzając ją zarówno z włączoną jak i wyłączoną opcją wirtualizacji (każdy z modeli słuchawek posiada odpowiednią opcję, czy to aktywowaną pilotem, czy poprzez software). Ogólne wrażenia z grania w nich oceniałem również w kilku innych tytułach, takich jak GRID 2, Portal, Cities: Skylines i Rocket League. Potem przyszła pora na ocenę przy oglądaniu filmów (z różnych źródeł i w różnej jakości, nie mówię tu jedynie o fabularnych), słuchaniu muzyki (CD, Youtube, własna kolekcja mp3) i na koniec nagrałem na każdych z nich próbkę głosu za pomocą mikrofonów. Tyle słowem wstępu, zapraszam do przeczytania moich wrażeń.

razer

Jak wyglądają?

Każdy z testowanych modeli cechuje wysoka jakość wykonania, ale osobiście najbardziej przypadły mi pod tym względem do gustu słuchawki HyperX. Zabezpieczone plecionką kable, eleganckie przeszycia skóry na pałąku, wykończenie muszli imitujące szczotkowane aluminium, profesjonalnie wyglądający mikrofon, czy w końcu kilka wersji kolorystycznych – wszystko to powoduje, że słuchawki te wyglądają jak z najwyższej półki. Nieco inną drogą poszedł Razer w swoich Krakenach, tam oczywistym elementem wykończenia jest kolorowe podświetlenie na słuchawkach oraz końcówce mikrofonu. Plantronicsy z całego zestawienia wyglądają najbardziej „plastikowo”, ponadto przy tej półce cenowej drażnią pewne detale, jak np. luźne końcówki nici na pasku, który ma przytrzymywać słuchawki na głowie. W zamian za to oferują bardzo ciekawe rozwiązanie jakim jest modułowość – specjalne zaczepy umożliwiają wymienne stosowanie różnych kombinacji muszli, pałąka i paska, jednak ogranicza to możliwość regulacji do 3 rozmiarów. No i zachodzi obawa, że przy częstym „rozbieraniu” i składaniu słuchawek, zaczepy w końcu się zużyją. HyperX-y jako jedyne pozwalają na odpięcie mikrofonu, w Razerach możemy go schować wewnątrz jednej ze słuchawek, w Plantronicsach nie zrobimy z nim natomiast nic, poza drobną możliwością przygięcia go bliżej ust. W pozostałych modelach mikrofon jest dużo bardziej elastyczny. Dodatkowo, jeśli chodzi o HyperX’y oraz Plantronicsy ucieszą się z nich konsolowcy, ponieważ oba modele wepniemy czy to w złącze na padzie Xboxa czy to w PS4. Ponad to, HyperX’y posiadają najbardziej rozbudowanego pilota, którym możemy nie tylko włączać i wyłączać tryb 7.1, ale także regulować głośność odtwarzania i nagrywania oraz mutować mikrofon. Na pilocie Plantronicsów tylko włączymy wirtualizację, mutowanie mikrofonu odbywa się przez jego podniesienie do góry, Razery pilota nie posiadają, a mikrofon mutuje się przyciskiem na samym mikrofonie.
Przy okazji, ciekawą sprawą jest opakowanie HyperX’ów – o ile w przypadku pozostałych modeli otrzymujemy typową „wytłoczkę”, o tyle Cloudy są zapakowane coś, co przypomina… pudełko na buty (drogie i markowe 😉 ), wyłożone gąbką. W środku, oprócz instrukcji i zestawu naklejek, które pojawiają się też u konkurencji, dostajemy drugą parę słuchawek (materiałowych) oraz rozdzielacz sygnału.

Werdykt: 1. HyperX Cloud II, 2. Razer Kraken 7.1 Chroma, 3. Plantronics Rig 500HD

rig500

Jak się gra? Jak brzmią w filmach i przy muzyce?

Jeśli chodzi o wykorzystanie słuchawek do gry tu praktycznie nie ma między nimi większych różnic. Na pewno nie jeśli chodzi o pozycjonowanie dźwięku – w każdym przypadku wiemy mniej więcej skąd dochodzi, ale jeśli mielibyśmy dokładnie określić miejsce, zwykle delikatnie się z nim rozminiemy. Poza tym na mapce testowej w CS: GO praktycznie za każdym razem miałem problem z określeniem czy źródło dźwięku znajduje się dokładnie na prost mnie czy dokładnie za moimi plecami. Natomiast jeśli lokalizacja dźwięku nie musiała być aż tak precyzyjna, np. w GRID 2 czy Rocket League, to nie mogłem się do niej w żadnym większym stopniu przyczepić. Jeśli chodzi o brzmienie – tu znów wygrywają HyperX’y – mają najszerszy zakres częstotliwości dźwięków, które docierają do naszych uszu, tak więc nie tylko gry, ale i muzyka czy filmy brzmią w nich najlepiej, natomiast najsłabiej wypadły w tym teście Razery – chwilami dźwięk był przesterowany i lekko zniekształcony. Nie były to jakieś mocne przekłamania, ale jednak dawały się wychwycić. Ze względu na średnicę przetworników, która w przypadku HyperX’ów jest największa, to także te słuchawki wygrywają jeśli chodzi o głośność. Tam, gdzie pozostałe modele pracowały na 100 % głośności, HyperX’om wystarczyło ok. 70-80%. Plantronicsy dodatkowo traciły przez swoje materiałowe nauszniki, które pozwalały na „ucieczkę” dźwięku. HyperXy w zestawie mają zarówno materiał jak i eko-skórę, która doskonale izolowała zarówno uciekanie dźwięku na zewnątrz, jak i dźwięki dostające się do naszych uszu na przykład z telewizora.

Werdykt: 1. HyperX Cloud II, 2. Plantronics Rig 500HD, 3. Razer Kraken 7.1 Chroma

hyperx

Mikrofon

Jeśli chodzi o komunikację głosową to w tej kategorii wygrały Razery. To one najwierniej przekazywały mój głos, najgorzej zaś wypadł mikrofon HyperX’ów. Stało się to prawdopodobnie za sprawą funkcji ograniczania zakłóceń z zewnątrz, która co prawda spisuje się znakomicie, ale przy okazji obcina pewne częstotliwości tam, gdzie byśmy tego nie chcieli, dlatego głos jest odrobinę przytłumiony. Z drugiej zaś strony w Razerach oprócz mojego głosu w nagraniu w tle słychać dźwięki z telewizora. Plantronicsy zaś uplasowały się w tej kategorii po środku.

Werdykt: 1. Razer Kraken Chroma 7.1, 2. Plantronics Rig 500HD, 3. HyperX Cloud II

Wygoda użytkowania

Zarówno HyperX’y jak i Plantronicsy są bardzo lekkie i wygodne, ale te pierwsze naprawdę otaczają uszy, podczas gry RIG 500HD leżą na uszach, na czym traci nieco izolacja dźwięków z zewnątrz. Niestety w tej kategorii Razery bardzo odstają od pozostałych. Jako, że swego czasu amatorsko zajmowałem się DJingiem, na głowie miałem wiele par, mniej lub bardziej profesjonalnych słuchawek i w większości z nich nie mogłem wytrzymać więcej niż godzinę do półtorej. Potem pojawiał się nieznośny ból przez dociskane uszu do głowy, czasem uczucie nacisku na żyły w szyi. I niestety coś bardzo podobnego pojawia się przy korzystaniu z Krakenów. Podobnie jak Plantronicsy, także Krakeny nie są na tyle duże by całkowicie otaczać uszy. Tak więc po raz kolejny palma pierwszeństwa należy do HyperX’ów. Są co prawda nieco cięższe niż Rig 500HD, ale to niewielka cena za dobrą izolację. One również mają najdłuższy (a przez to nieco ciężki) kabel, natomiast na plus Krakenów należy natomiast policzyć możliwość złożenia słuchawek do wewnątrz, co zmniejsza ich rozmiar i ułatwia transport.

Werdykt: 1. HyperX Cloud II, 2. Plantronics Rig 500HD, 3. Razer Kraken 7.1 Chroma

Podsumowanie

Powiedzmy to jasno raz na zawsze – z trzech testowanych przeze mnie modeli słuchawek najlepsze wrażenie robią HyperX Cloud II. Jakość wykonania, dźwięku (tutaj z niewielką przewagą, ale jednak), głośność, a przede wszystkim wygoda użytkowania jednoznacznie przemawiają na ich korzyść. Jedyna słaba strona tego modelu to mikrofon, ten jednak mankament chyba da się przeżyć w zamian za pozostałe zalety. Co prawda są również najdroższe, ale tutaj w parze z ceną idzie jakość. Jeśli jednak ktoś patrzy przede wszystkim na cenę, wtedy najlepszym wyborem okazują się słuchawki od firmy Plantronics.

 A jakie są Wasze doświadczenia jeśli chodzi o słuchawki gamingowe? Może macie inne zdanie niż wyrażone przeze mnie w powyższym teście? Podzielcie się nimi w komentarzach.

Komentarze

O Zbigniew "Emill" Pławecki

Z grami związany od 1991 roku, kiedy to w jego domu pojawił się Commodore64. Potem była styczność z PC, Gameboyem, PS2, X360, PSP i obecnie XOne. Przez 3 lata pracował aktywnie przy tworzeniu zina SS-NG, będącego nieoficjalną, fanowską kontynuacją Secret Service. W międzyczasie różne krótkie epizody współpracy z paroma innymi portalami o grach. Obecnie, poza zagrywaniem się na konsoli, ćwiczący swoje umiejętności w CS: GO, a poza graniem miłośnik muzyki klubowej, domorosły, jeden z niewielu w Polsce niepełnosprawnych DJów i organizator imprez klubowych.

Zobacz także

VR Tracking

VR Tracking czyli Virtual Reality made in Poland

Pamiętacie WalkinVR, o którym pisałem przy okazji Good Games Warsaw? W skrócie, powstało specjalne oprogramowanie, …