czwartek, 21 Wrz 2017
Home / Sprzęt / Akcesoria gamingowe Hama uRAGE – słuchawki oraz pad
logo_site_logo

Akcesoria gamingowe Hama uRAGE – słuchawki oraz pad

Coraz większa liczba firm pragnie zaistnieć na rynku akcesoriów dla graczy. Jest to jedna z najsilniej rozwijających się gałęzi jeśli chodzi o przemysł komputerowy, która regularnie „zmusza” swoich odbiorców do inwestowania w aktualizacje swojego hardware. Jeśli w dodatku przypniemy mu emblemat sprzętu skierowanego do pro-gamingu lub e-sportu, pokusa zakupu jest jeszcze większa. A co za tym idzie cena leci w górę.

Kolejną firmą, która postanowiła powalczyć o swoje w tej kwestii jest Hama. Znana do tej pory między innymi z produkcji akcesoriów do telefonów komórkowych i aparatów fotograficznych, wypuściła ostatnio linię peryferiów dla graczy pod wspólną nazwą Hama uRAGE. Do naszej redakcji trafiło kilka z nich, a my postaramy się przekazać Wam wrażenia z ich użytkowania. Na pierwszy ogień bierzemy słuchawki Hama uRAGE SoundZ ESSENTIAL oraz pada Hama uRAGE VENDETTA.

Hama uRAGE SoundZ ESSENTIAL

Są to słuchawki wokółuszne, wpinane w porty minijack, wyposażone dodatkowo z mikrofon. Słuchawki pracują w zakresie częstotliwości od 20 Hz do 20 kHz, a ich głośność to niemal 100 dB. To wszystko suche dane techniczne, a jak spisują się one podczas użytkowania? Szczerze mówiąc, byłem pełen obaw zabierając się za ich testy, ale pierwsze wrażenie było… bardzo dobre i takie zostało. Słuchawki są niezwykle lekkie, a jednocześnie mają sporą średnicę muszli, przez co nie przygniatają uszu. Częstym problemem, z jakim się borykam przy wielu modelach, jest ból wywoływany nawet przez topowe modele. Tutaj kwestia ta nie wystąpiła ani razu, nie miałem do czynienia ze zmęczeniem nawet po ich wielogodzinnym użytkowaniu. Jedyny drobny „dyskomfort” polegał na poceniu się małżowin usznych, ale dopiero po naprawdę długiej sesji. Miło zaskoczyła mnie również jakość dźwięku, wydawał mi się on bardziej „naturalny” niż w innych słuchawkach, które użytkowałem. Także żadna z osób, które słyszały mnie na TS nie zgłaszała uwag co do pracy mikrofonu. Nie wiem czy zdecydowałbym się na słuchanie w nich muzyki np. poza domem, ale nie z powodu jakości dźwięku, co bardziej dlatego, że dziwnie wyglądałbym na ulicy w słuchawkach z wystającym mikrofonem – nie da się go bowiem ani schować, ani jakoś mocno zmienić jego położenia.

Hama uRAGE 1

A jak spisują się w grach? Testowałem je między innymi w CS: GO oraz podczas online’owych wyścigów w Grid 2 i w obu tych tytułach dawały radę. Zarówno komunikacja głosowa jak i pozycjonowanie dźwięku były niezłe, co w połączeniu z jakością odgłosów dało naprawdę sporą satysfakcję z gry. Chwilami słuchawki spełniały nawet rolę głośników do oglądania streama na Twitchu i temu zadaniu również podołały (oczywiście w niewielkiej odległości od komputera). Brakowało mi co najwyżej nieco większego poziomu głośności maksymalnej, ale do ideału brakowało naprawdę niewiele.

Hama uRAGE VENDETTA

Kolejnym testowanym przeze mnie peryferium z Hama uRAGE był pad przeznaczony dla PC, wpinany w port USB. Jeśli chodzi o pady, ciężko wymyślić coś nowego w tej kwestii, raczej wiele firm podąża od lat utartym schematem. Podobnie uczyniła Hama w tym modelu. Tak więc mamy 2 gałki analogowe z funkcją przycisku, krzyżak, 4 przyciski główne na górze urządzenia i po 2 spusty oraz „bumpery” z przodu. Dodatkowo cztery małe przyciski na środku. Każdy z przycisków można sobie oczywiście dowolnie zmapować. Wielkością pad jest mniej więcej pośrodku pomiędzy tymi dla Xboxa One i PS4, wagą bardziej przypomina ten od Sony, natomiast ma kabel wystarczająco długi, by komfortowo grać przed ekranem komputera na przykład w pozycji wpół leżącej. Od spodu pokryty jest matowym plastikiem, który dość dobrze leży w ręce i zapobiega skutkom pocenia się dłoni. W pada upakowano dwa silniczki z myślą o force feedback-u, których jednak mimo moich najszczerszych chęci nie udało mi się zmusić do aktywności.
Wszystkie testowane przyciski działały poprawnie i wyczuwalnym skokiem, bez efektu „zapadania się”. Bardzo podoba mi się pomysł lekko wystającego krzyżaka, dzięki któremu ruchy „po skosie” można wykonywać kręcąc po nim kciukiem – w przypadku płaskiego krzyżaka takiej możliwości by nie było. Również do działania analogów nie mam większych zastrzeżeń, działały bowiem całkiem precyzyjnie. Lekko tylko przeszkadzały ostre / odstające krawędzie na dole uchwytów, tak jakby połówki pada były niedokładnie spasowane. Raczej nie zrobią nikomu krzywdy, ale fakt odnotować muszę.

Hama uRAGE 2

Podsumowując, za cenę 89 PLN za słuchawki i 99 PLN za pada otrzymujemy naprawdę fajne sprzęty – szczególnie w przypadku słuchawek. Można powiedzieć, że obie pozycje są złotym środkiem pomiędzy najtańszymi, budżetowymi modelami, które zapewne rozlecą się po pół roku, a tymi bardzo profesjonalnymi, które jednak kosztują fortunę i przeciętnego gracza zwyczajnie na nie nie stać. Więc jeśli ktoś nie chce od razu inwestować setek złotych w modele z najwyższej półki, spokojnie może zainteresować się powyżej opisanymi modelami.

Komentarze

O Zbigniew "Emill" Pławecki

Z grami związany od 1991 roku, kiedy to w jego domu pojawił się Commodore64. Potem była styczność z PC, Gameboyem, PS2, X360, PSP i obecnie XOne. Przez 3 lata pracował aktywnie przy tworzeniu zina SS-NG, będącego nieoficjalną, fanowską kontynuacją Secret Service. W międzyczasie różne krótkie epizody współpracy z paroma innymi portalami o grach. Obecnie, poza zagrywaniem się na konsoli, ćwiczący swoje umiejętności w CS: GO, a poza graniem miłośnik muzyki klubowej, domorosły, jeden z niewielu w Polsce niepełnosprawnych DJów i organizator imprez klubowych.

Zobacz także

VR Tracking

VR Tracking czyli Virtual Reality made in Poland

Pamiętacie WalkinVR, o którym pisałem przy okazji Good Games Warsaw? W skrócie, powstało specjalne oprogramowanie, …