czwartek, 21 Wrz 2017
Home / Nasze filmy / Test klawiatury mechanicznej California Access CA-1404
California Access CA-1404
Nasza pierwsza lecz nie ostatnia wideorecenzja

Test klawiatury mechanicznej California Access CA-1404

Rozpoczynamy serię testów sprzętu dla graczy, nie tylko tych profesjonalnych recenzją klawiatury mechanicznej California Access CA-1404.

Czy okaże się warta zakupu? Zapraszamy do oglądania oraz czytania wersji pisanej poniżej!

Przedmiotem dzisiejszej recenzji jest klawiatura mechaniczna firmy California Access CA-1404. Producent ten nie należy do znanych na naszym rynku, przynajmniej wśród graczy. Dotychczas mógł być przez was jednak kojarzony raczej z niższą półką osprzętu – klawiaturami, mikrofonami czy słuchawkami raczej do celów biurowych. Najwyraźniej Komputronik – właściciel marki California Access chce to zmienić – proponując od niedawna zestaw osprzętu dedykowanego graczom. W ofercie można znaleźć także myszki, słuchawki czy pady do gier. Marka zdaje się dopiero rozwijać, oferta nie powala bogatością. Domyślam się jednak, że wszystko przyjdzie z czasem.

Wracając do klawiatury. Przed zakupem swojego mechanika miałem ciężki orzech do zgryzienia. Jakie przełączniki? Czy chcę zaoszczędzić i kupić klawiaturę bez panelu numerycznego? Chciałbym mieć podświetlenie ale jednocześnie przy znośnej cenie. Czy chińskie przełączniki bez logo producenta do czegokolwiek się nadają? Po kilku dniach przeszukiwania internetu znalazłem ten model. Miałem trochę obaw, jednak cena w stosunku do możliwości wydała się bardzo kusząca.

Co sprzęt ten ma w swojej ofercie? Przede wszystkim markowe przełączniki – dla mnie rzecz bardzo istotna. Klawiaturę wyposażono w niebieski model firmy Kailh – dyskusyjne do grania lecz dla mnie wręcz idealne. Wbrew pozorom gra to jedynie część tego, co robię przed komputerem, a w związku chociażby z działalnością przy gamers24 – piszę dosyć dużo. Daję wam gwarancję, że głośny klik przy wduszeniu klawisza jest w tym celu niemal idealny. Oczywiście tu pojawia się kwestia gustów i prywatnych upodobań, sugeruję jednak nie zniechęcać się do tego niebieskiego a jeśli jest taka możliwość – przetestować na własnej skórze w najbliższym sklepie komputerowym.

Poza przełącznikami – pełny format klawiatury – nie mamy tu próby cięcia kosztów poprzez usunięcie panela z klawiaturą numeryczną. Wszystkie przyciski są na swoim miejscu. Jedynie przyzwyczajonych do dużego klawisza Enter może denerwować jego forma, nie ma jednak rzeczy do których nie da się przyzwyczaić. Wiele klawiatur gamingowych producenci wyposażają także w spację o powiększonej szerokości. Tutaj producent zdecydował się na typowe rozwiązanie. Razem z klawiaturą California Access CA-1404 dostajemy także wygodną podstawkę pod nadgarstki, dzięki czemu stosunkowo wysokie klawisze nie będą problemem.

Nie zabrakło też przycisków odpowiedzialnych za media, nie są to jednak dedykowane klawisze. Większość funkcji związanych z odtwarzaniem muzyki czy szybkimi skrótami realizuje się poprzez użycie kombinacji przycisku funkcyjnego oraz jednego z klawiszy od F1 do F12. Tak to nie błąd – wszystkie spełniają jakąś konkretną funkcję. Do przycisków poświęconych mediom można zaliczyć jedynie klawisz wyciszania dźwięków oraz przyjemny w użytkowaniu scroll do zmiany głośności.

Trzecią, ważną cechą tego modelu jest podświetlenie – dla mnie, zaraz po przełącznikach – najistotniejszy element klawiatury. Czas, który mogę poświęcić na grę to często godziny późnowieczorne, a dla poprawy widoczności przeciwników w ceesie raczej gaszę żarówki nade mną. Podświetlenie poprawia komfort pracy i gry w sposób znaczny a w tym wypadku producent dorzucił w formie gratisu kilka trybów podświetlenia. Od skąpego WSAD i kilku przycisków istotnych w grach do wszystkich jednocześnie lub tylko tych, które wciskamy. Diody LED są autonomiczne dla każdego przycisku. Kolor podświetlenia to niebieski i chociaż osobiście jestem fanem raczej zielonego, to nie mam na co narzekać. Kolor nie drażni, nie migocze a jeśli dla kogoś moc świecenia będzie zbyt intensywna – można diody przyciemnić za pomocą przycisków funkcyjnych.

Ostatnią wartą poruszenia sprawą jest jakość wykonania sprzętu. Cena klawiatury jest bardzo atrakcyjna i to może sugerować problemy w tej dziedzinie. Po otwarciu pudełka wątpliwości zostają jednak rozwiane. Od góry mamy widoczną aluminiową płytę, chłodną i metaliczną w dotyku – rzecz, której nie widziałem w żadnym modelu oferowanym przez konkurencję w podobnej kwocie. Nie ma tu też widocznych nadlewek plastiku, nic nie trzeszczy, śróbki po miesiącu dalej siedzą na swoich miejscach. Po tym czasie użytkowania nie zauważyłem także żadnych problemów z wycieraniem się klawiszy czy jakąkolwiek nieprawidłową pracą przełączników. Klawiatura wyposażona jest w składane podstawki od spodu oraz gumki, stabilizujące całość całkiem skutecznie. Dodatkowo – przewód USB chroni oplot, co z pewnością pomoże w utrzymaniu go całym i nienaderwanym.  I w tej materii Komputronik pokazał, że można.

Słowem podsumowania, bo poruszyłem chyba każdy istotny aspekt tego sprzętu – klawiatura California Access CA-1404 zdaje się być wyborem świetnym. Przeklikałem kilkanaście modeli konkurencji, na kilku udało mi się zagrać. Nie czuje tutaj absolutnie niczego, co mogłoby zdradzić, co stoi za wyraźnie atrakcyjniejszą ceną. Po miesiącu klawiatura zachowuje się perfekcyjnie i mam wrażenie, że tak już zostanie, przez bardzo długi czas. Czyżby najwięcej ceny w topowych propozycjach znanych marek siedziało w logotypie i marketingu?

Tego się nie dowiemy, ja natomiast z czystym sercem klawiaturę polecam – najlepszy wybór w tej cenie!

 @ Komputronik.pl (ok. 329-349zł)

Komentarze

O Szymon "szympek" Nocoń

W zasadzie to "szympekmajster" ale samo "szympek" jest po prostu krótsze i eliminuje zbieżność z olofem. Pierwszy raz z grami miał styk w wieku 5 lat, gdzie zakochał się w Missile Command. Potem w okolicach 2004 przyszło granie na multiplayer w Call of Duty i jakoś tak się rozpędziło. Siedzi w tematyce sprzętu PC, spędza za dużo czasu na YouTube. Wylądował tu bo umie obsłużyć lutownicę i trzymać (w miarę) prosto kamerę.

Zobacz także

VR Tracking

VR Tracking czyli Virtual Reality made in Poland

Pamiętacie WalkinVR, o którym pisałem przy okazji Good Games Warsaw? W skrócie, powstało specjalne oprogramowanie, …