niedziela, 22 Kwi 2018
Home / Sprzęt / DX RACER TURBO – TESTUJEMY GAMINGOWY FOTEL

DX RACER TURBO – TESTUJEMY GAMINGOWY FOTEL

Ostatnio zapanowała moda na specjalne, „gamingowe” fotele. Przez wielu wyśmiewane za swój oryginalny kształt, przypominający kubełkowe fotele samochodów sportowych, przykuwają często również uwagę jaskrawymi kolorami, oryginalnym wykończeniem oraz akcesoriami i dodatkowymi funkcjami, które mają poprawiać ich walory użytkowe. A jak w rzeczywistości siedzi się i gra / korzysta z komputera w jednym z takich foteli?

Moją własnością stał się jakiś czas temu fotel firmy DXRacer z serii Turbo. Wyróżniający się spośród innych modeli tej firmy tapicerką wyglądającą niczym carbon, wygląda bardzo nowocześnie, nie sposób również odmówić mu wrażenia solidności, a wręcz masywności. Specjalna metalowa rama, która usztywnia oparcie i siedzisko, jak również dodatkowo obciążony stojak powodują, że co prawda fotel jest bardzo ciężki, ale z drugiej strony niemal nie sposób go przewrócić niezależnie od okoliczności (mówię tutaj oczywiście o normalnym użytkowaniu). Także podstawa siedziska jest wyjątkowo solidna i dodatkowo wzmocniona, co widać ja jednym ze zdjęć. Fotel przeznaczony jest dla osób od 170 do 180 cm wzrostu, aczkolwiek nieco niższe również będą mogły z niego korzystać. Siedzisko natomiast jest wypełnione specjalną gąbką, która nie jest ani za twarda, ani za miękka. Jak podaje producent, krzesło zostało opracowane do codziennego korzystania przez 8 godzin dziennie – mi zdarza się robić to dużo dłużej i ani razu nie miałem okazji narzekać na brak wygody czy zmęczenie.

DSC_0008 DSC_0010

Jeśli chodzi o cechy i „funkcje”, fotel oprócz tak oczywistych jak kółka do przesuwania, regulowana siłownikiem wysokość, regulowana wysokość podłokietników, ma również dwie funkcje, które niesamowicie przypadły mi do gustu – możliwość odchylania oparcia w zakresie do 170*  oraz funkcja tilt, czyli „bujanie” w zakresie 12*. Dzięki tej pierwszej można bardzo wygodnie oglądać przez komputerem film lub stream w pozycji niemal na leżąco, a jeśli przytrafi nam się atak syndromu „jeszcze jednego levela” i zaśniemy przed komputerem, nie skończy się to z twarzą na klawiaturze. ;) Natomiast właśnie z myślą o „bujaniu” stworzono wszystkie te dodatkowe wzmocnienia i obciążenia – trzeba się naprawdę postarać by się z takim fotelem przewrócić.

DSC_0005-331x500 DSC_0012-494x500

Sen będzie tym bardziej prawdopodobny, że producent dołączył do zestawu (gratis!) dwie poduszki – montowaną na pionowych paskach na wysokości lędźwi oraz pod głowę. Ta druga może być zamocowana albo nieco wyżej, przez przełożenie paska za krzesło, albo nieco niżej, przeplatając pasek przez „otwory wentylacyjne” w krześle i spinając specjalną złączką. W tym pierwszym położeniu poduszkę miałem pod głową, w tym drugim nieco pod, opierając na niej szyję. Obie poduszki niemal wymuszają prawidłową postawę przed komputerem, szczególnie jeśli oparcie ustawimy w położeniu 90* względem siedziska, a całość jest niezwykle wygodna, co potwierdzają osoby, które miały okazję zasiąść na nim u mnie.

DSC_00041 DSC_00031

Przypadła mi do gustu również możliwość niezależnego regulowania wysokości obu podłokietników, tym bardziej, że klawiaturę i mysz mam na nieco innych wysokościach, więc podłokietniki doskonale podpierają mi obie ręce – aczkolwiek, jak już wspomniałem, nie jest to jednak funkcja niespotykana w innych fotelach.

DSC_00021-284x500 DSC_0006-331x500

Czy jest coś co mi w tym fotelu przeszkadza? Trochę się boję o letnie sesje przy komputerze, gdyż tapicerka fotela jest wykonana z eko-skóry, która jak wszyscy wiedzą nie należy do materiałów specjalnie oddychających. Poza tym na samym początku z jednego z podłokietników (z okolicy sprężyny regulującej wysokość) wydobywało się skrzypienie, które jednak z czasem ustało. I rzecz jeszcze czysto kosmetyczna – wspomniałem o dwóch sposobach mocowania górnej poduszki, przy drugim sposobie miałem wrażenie, że poduszka ciągle jest lekko przekrzywiona – nic utrudniającego korzystanie, po prostu lekko drażniący detalik.  Oprócz powyższych – wad nie widzę.

DSC_0016

Czy warto więc zainwestować w taki mebel, mając do wyboru setki krzeseł typowo biurowych? Cóż, na pewno nie jest to fotel tani, jego cena oscyluje wokół 800-900 złotych, ale to też zależy od sklepu, w którym się go kupiło. Bywają sklepy, w których jest jeszcze ponad 200 złotych droższy. Na pewno można znaleźć fotele typowo biurowe w niższej cenie, jak również bardzo komfortowe, w eleganckiej stylistyce i cenie dużo wyższej, tak więc ten wydaje mi się idealnym wyważeniem między ceną a wygodą użytkowania. Trzeba się jedynie przyzwyczaić do jego nietypowej stylistyki, sekretarka szefa dużej korporacji raczej nie wstawi go sobie do biura, ale jako fotel typowo gamingowy moim zdaniem sprawuje się doskonale i jest wart swojej ceny.

Komentarze

O Zbigniew "Emill" Pławecki

Z grami związany od 1991 roku, kiedy to w jego domu pojawił się Commodore64. Potem była styczność z PC, Gameboyem, PS2, X360, PSP i obecnie XOne. Przez 3 lata pracował aktywnie przy tworzeniu zina SS-NG, będącego nieoficjalną, fanowską kontynuacją Secret Service. W międzyczasie różne krótkie epizody współpracy z paroma innymi portalami o grach. Obecnie, poza zagrywaniem się na konsoli, ćwiczący swoje umiejętności w CS: GO, a poza graniem miłośnik muzyki klubowej, domorosły, jeden z niewielu w Polsce niepełnosprawnych DJów i organizator imprez klubowych.

Zobacz także

IMG_0057

Recenzja: Słuchawki Logitech G233 PRODIGY

Z racji wykonywanej pracy przy komputerze słuchawki są (zaraz po klawiaturze) najważniejszym elementem mojego stanowiska …